Atalanta przegrała, a Zalewski chwalony. "Zawsze robi to ciekawie"
Nicola Zalewski zebrał dobre recenzje po spotkaniu z Lazio w półfinale Pucharu Włoch. To osiągnięcie tym większe, że ekipa z Bergamo nie zdołała awansować.
Nicola Zalewski znalazł się w pierwszym składzie na środowe starcie. Reprezentanta Polski ustawiono na lewej stronie ofensywnego tercetu. Były piłkarz Romy był chwalony przez włoskie media za swój występ.
24-latek nie strzelił gola, nie zanotował też asysty. Mimo tego doceniono jego wkład w ataki, a także regularne kłopotanie przeciwników. Adam Marusić, grający na Zalewskiego, zszedł z boiska jeszcze przed zmianą Polaka.
- Sprawiał duże problemy prawej stronie Lazio - krótko podsumowało Il Messaggero, gdzie kadrowicz Jana Urbana dostał "6".
- Nie strzelił gola tylko dlatego, że Gila popisał się kapitalną interwencją w obronie. To był dobry występ. Wydaje się, że Zalewski odnajduje się w roli skrzydłowego - czytamy w Calcio Mercato, gdzie Polak też otrzymał "6".
- Dużo biega i zawsze ciekawie dośrodkowuje. Czuje się komfortowo grając w ostatniej tercji boiska i dobrze współpracuje z napastnikami. Nie ma talentu De Ketelaere, ale to zawodnik o dużej intensywności, co pokazał dziś wieczorem - uzasadnił Eurosport notę "6,5".
Zdaniem Eurosportu żaden z zawodników Atalanty nie zagrał lepiej niż Zalewski. Taką samą ocenę przyznano jeszcze czterem piłkarzom.
Ekipa z Bergamo odpadła po serii rzutów karnych, w których reprezentant Polski nie brał już udziału. 24-latka w 71. minucie zastąpił Giacomo Raspadori. Lazio powalczy o Puchar Włoch z Interem.