Awantura w klubie Polaków. Trener nie wytrzymał. "Nie chcę go widzieć"
Awantura w Slavii Praga. Sprowokował ją Tomas Chory, który otrzymał czwartą czerwoną kartkę w ciągu czternastu miesięcy!
Doświadczony napastnik nie potrafi panować nad emocjami. W zeszłym sezonie został zawieszony na sześć meczów za uderzenie pięścią w krocze Milana Hecy ze Slovacko. Nie opamiętał się: w meczu z Viktorią Pilzno opluł rywala, a później jeszcze zdzielił łokciem w twarz Asgera Soerensena ze Sparty Praga. Za ten ostatni występek też zawieszono go na trzy mecze.
Jaroslav Tvrdik, szef Slavii, zapowiadał po burzliwych derbach - zakończyły się awanturą i walkowerem dla Sparty - że Chory nie zagra już w barwach "Zszywanych". Decyzja została zmieniona. Zabiegał o to Trpisovsky.
Teraz trener Slavii musi świecić oczami za swojego napastnika. Chory w sobotnim meczu z Hradec Kralove dostał czerwoną kartkę za pokazanie sędziemu środkowego palca. Zgodnie z regulaminem grozi mu zawieszenie na kilka tygodni i wysoka grzywna.
Wściekły na swojego piłkarza był trener Jindrich Trpisovsky. Od razu zapowiedział, że Chory nie zagra w najbliższym meczu Ligi Mistrzów.
- To absurd, nie rozumiem tego, jest to dla mnie niezrozumiałe. Przekroczył granicę. Nie mam dla niego żadnego usprawiedliwienia. Teraz czeka go surowa kara i od razu mówię, że nie poleci z nami do Stambułu na Ligę Mistrzów. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz był z nami. Zobaczymy, co będzie dalej. Nie rozmawiałem z nim. Dzisiaj nawet nie chcę go widzieć - grzmiał Trpisovsky.
- Zawiódł wszystkich, którzy go wspierali. Jestem tym rozczarowany, zdezorientowany, zdruzgotany i mógłbym wymienić jeszcze mnóstwo innych określeń. Chcieliśmy, żeby z nami został. Wierzyliśmy, że już niczego nie zrobi. A potem dochodzi do tego podczas przerwy w grze. Takie reakcje nie mają miejsca na boisku, a w jego przypadku powtarzają się regularnie - nie mógł uwierzyć trener mistrzów Czech.
Slavia mimo sobotniego potknięcia i tak wyraźnie prowadzi w czeskiej ekstraklasie. Nad drugą Sigmą Ołomuniec ma siedem punktów przewagi.