Awantura w meczu Ekstraklasy. Wiceprezes Pogoni "sprowokował masową konfrontację" [NASZ NEWS]

Awantura w meczu Ekstraklasy. Wiceprezes Pogoni "sprowokował masową konfrontację" [NASZ NEWS]
PressFocus / pressfocus
Szymon - Janczyk
Szymon JanczykDzisiaj · 15:42
Wydarzenia z meczu Pogoni Szczecin z Radomiakiem będą miały swoje konsekwencje. Poza karą za brutalne zachowanie piłkarza klubu z Radomia możemy doczekać się także ukarania wiceprezesa Pogoni Szczecin. Tan Kesler został opisany przez sędziów w protokole z zawodów. Według ich relacji, którą potwierdzają przedstawiciele Radomiaka, działacz miał obrażać i prowokować rywali.
Głównym wątkiem dyscyplinarnym po meczu Pogoń - Radomiak będzie sprawa Ibrahimy Camary. Pomocnik najpierw kopnął rywala na murawie, po czym, gdy został ukarany czerwoną kartką, wrócił w okolice murawy z tunelu i uderzył Darko Czurlinowa. W okolicach strefy technicznej i ławek rezerwowych wywiązała się szamotanina z udziałem wielu osób po obydwu stronach. Próbowano uspokoić sytuację, trwały nerwowe rozmowy. Po wszystkim John Carver wypomniał Tanowi Keslerowi, wiceprezesowi Pogoni, że ten "dolał oliwy do ognia". Klub ze Szczecina odpowiedział oświadczeniem, Kesler udzielił też wywiadu WP Sportowym Faktom, atakując w nim Leandro, Johna Carvera i Radomiaka.
Dalsza część tekstu pod wideo
Okazuje się jednak, że on sam ma coś na sumieniu. W protokole sędziego opisano jego zachowania, które są dalekie od wersji wydarzeń, którą przedstawił w rozmowie z mediami.

Wiceprezes Pogoni "sprowokował masową konfrontację". Zostanie ukarany?

Jak wynika z ustaleń portalu Meczyki.pl w protokole opisano zachowanie Tana Keslera w następujący sposób:
"Wiceprezes Pogoni Szczecin w sposób nieuprawniony znalazł się w okolicy strefy technicznej Radomiaka i wielokrotnie okrzykami i gestami prowokował osoby funkcyjne gości, przez co zaognił sytuację i sprowokował masową konfrontację. Nie reagował także na moje żądania opuszczenia tego obszaru, w którym nie miał prawa przebywać".
To tłumaczy słowa Johna Carvera, który na konferencji prasowej stwierdził, że "ma duży zawód do pana Tana Kesler, który zszedł do strefy technicznej i dolał oliwy do ognia", dodając też, że "jest bardzo zawiedziony sposobem, w jaki się zachował". Sam Kesler na łamach WP Sportowych Faktów odniósł się do słów trenera Radomiaka, przerzucając winę na niego.
- Nie podoba mi się, że trener John Carver zaatakował mnie podczas konferencji prasowej, nie mając żadnej wiedzy na temat tego, co tak naprawdę się wydarzyło. (...) Tam (w tunelu - przyp. red.) spotkałem Leandro. Zapytałem go: „Gdzie jest wasz zawodnik? Dlaczego nad nim nie panujecie, skoro nadal stoi przy wejściu do tunelu?”. Chciałem wyjaśnić całą sytuację, ale również dopilnować, żeby zawodnik nie wrócił na ławkę rezerwowych. Leandro odpowiedział, że nie wie, gdzie jest piłkarz, po czym zaczął przeklinać po polsku. Nie mówię biegle po polsku, ale doskonale wiem, co oznacza słowo "ku**a". Zapytałem go: "Dlaczego przeklinasz? Zamiast stać w tym miejscu, powinieneś zająć się swoim zawodnikiem". (...) Leandro zareagował bardzo agresywnie. (...) Wszystko działo się w pobliżu wejścia do tunelu. Wtedy pojawił się John Carver i zaczął na mnie krzyczeć: "Spie****aj, Turku" lub coś w tym rodzaju - mówił Kesler w rozmowie z Markiem Wawrzynowskim.
Wiceprezes Pogoni Szczecin świeżo po meczu przekazał Meczykom, że Leandro go obrażał, nie zagłębiając się w szczegóły. Skonfrontowaliśmy jednak jego słowa, także te ze wspomnianego wywiadu, z Leandro oraz działaczami Radomiaka. Ci są zdumieni relacją Keslera, określając ją jako odwrotną do tego, co faktycznie się działo.
- Zaczął kierownik drużyny, który powiedział do mnie: do budy. Po drugie, widziałem dwóch piłkarzy, którzy zaczęli się ganiać za ławką. Był tam ten, który dostał od Ibry (Darko Czurlinow - przyp. red.), dlatego myślałem, że był tam też Ibra. Poszedłem zobaczyć, czy to on, stałem naprzeciwko wejścia do tunelu. Nagle Kesler zaczął mówić: to mój dom, co wy robicie? Powiedziałem mu, że nie wiem, o co chodzi. Odpowiedział: fuck off. Wtedy powiedziałem, że nie potrafi się zachować i nie ma kultury. On mnie wyzywał po angielsku, ja po polsku. Wszystko, co powiedziałem, było jednak reakcją na jego zachowanie. Niech nie mówi głupot - stwierdza Leandro.
Świadkowie sytuacji potwierdzają, że to Tan Kesler zaatakował słownie Leandro i przedstawicieli Radomiaka, inicjując całe zajście. Leandro dodał, że Tan Kesler "wyzywał każdego od początku", natomiast jego słowa o tym, że chciał, żeby goście zapanowali nad sytuacją nie mogą być prawdziwe, bo po uderzeniu Czurlinowa Ibrahima Camara został przez gości odesłany do szatni, w której już pozostał.
Poprosiliśmy Tana Keslera o komentarz do tego, co znalazło się w protokole sędziego. Wiceprezes Pogoni Szczecin do momentu publikacji tego artykułu nie odpowiedział na naszą wiadomość i nie przekazał nam swojego stanowiska. Jego zachowanie zostanie ocenione przez Komisję Ligi, podobnie jak w przypadku prezesa Cracovii, Murata Colaka, który został ukarany za wtargnięcie na murawę i kłótnię z sędzią.

Przeczytaj również