Bandyckie wejście Klicha. Jest reakcja Królewskiego
Mateusz Klich popełnił skandaliczny faul w końcówce derbów Krakowa. Jarosław Królewski skomentował karygodne zachowanie 36-latka.
W piątkowy wieczór po raz pierwszy od czterech lat doszło do starcia Wisły z Cracovią. "Biała Gwiazda" obroniła twierdzę przy Reymonta, wygrywając 2:1.
W doliczonym czasie gry Mateusz Klich obejrzał czerwoną kartkę. Doświadczony gracz brutalnie kopnął Jeremy'ego Guillemenota, który próbował napędzić kontratak. Szymon Marciniak musiał wyrzucić z boiska zawodnika "Pasów".
Zagranie Klicha byłoby nieodpowiednie niezależnie od tego, kogo by sfaulował. Jarosław Królewski zwrócił jednak uwagę na to, że pomocnik "upolował" Guillemenota, który od początku września pauzował z powodu kontuzji. Był to pierwszy występ Szwajcara od momentu wyleczenia urazu.
- Gość chłopaka po kontuzji kolana w taki sposób fauluje - chłopaka który pauzował kilka miesięcy. Szkoda słów - napisał prezes Wisły.
Klich po meczu przyznał się do błędu. Powiedział, że jego faul "to była głupota", o czym więcej piszemy TUTAJ.