Barcelona dała lekcję Aston Villi. Raphinha pracuje na Złotą Piłkę
FC Barcelona nie dała szans Aston Villi. Mistrzowie Hiszpanii wygrali na Camp Nou 3:0.
Niespodziewanie po trzech kolejkach wyżej w tabeli była Aston Villa. Drużynie Unaia Emery'ego sprzyjał jednak terminarz - grała z Clubem Brugge, Fenerbahce i Vikingiem Stavanger. Mistrzowie Hiszpanii musieli mierzyć się m.in. z PSG.
Barcelona objęła prowadzenie już w 7. minucie. Pomógł jej w tym Joao Gomes. Brazylijczyk przy próbie wyprowadzenia akcji spod własnej bramki podał do Lamine'a Yamala, a ten nie zmarnował okazji. Technicznym strzałem trafił do bramki Anglików.
Goście próbowali odpowiedzieć. Groźnie w kierunku bramki uderzył Matty Cash, ale piłka po jego strzale przeszła obok słupka. Do gry pokazywali się też Nicolas Jackson czy Johan Manzambi. Brakowało jednak konkretów.
Druga połowa należała do Barcelony. W 52. minucie prowadzenie gospodarzy podwyższył Raphinha. Pomógł mu nieco rykoszet od jednego z rywali, który uniemożliwił obronę Zionowi Suzukiemu.
Goście mieli już niewiele do powiedzenia. W 64. minucie mistrzowie Hiszpanii strzelili jeszcze jednego gola. Cudowną akcję lewym skrzydłem przeprowadził Joao Cancelo, dograł przed bramkę, a jego akcję skutecznym strzałem sfinalizował Raphinha. Dla Brazylijczyka był to dziewiętnasty gol w trzynastym meczu w tym sezonie!
Aston Villa nie potrafiła strzelić honorowego gola. Cały mecz w jej barwach zaliczył Cash.
Barcelona dzięki zwycięstwu przesunęła się na drugie miejsce w tabeli Ligi Mistrzów. Na razie jest tylko za PSG, ale zapewne straci tę pozycję w środę.