Barcelona zapłaci za rozmowy z Alvarezem! Zdumiewająca kara
FC Barcelona została ukarana za prowadzenie rozmów z Julianem Alvarezem. Wysokość grzywny, którą nałożyła na nią hiszpańska federacja, może zastanawiać.
Barcelona widziała w Alvarezie następcę Roberta Lewandowskiego, ale Atletico nie chciało rozmawiać o sprzedaży swojego napastnika. Relacje między klubami zostały zamrożone.
W dodatku pod koniec lipca Atletico złożyło skargę do Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF). Zarzuciła w niej Barcelonie, że kontaktowała się z argentyńskim piłkarzem bez dopełnienia formalności.
- Klub zamierzający zatrudnić zawodowego piłkarza przed rozpoczęciem z nim rozmów musi pisemnie poinformować o tym klub, w którym ten piłkarz jest zarejestrowany - na przepis o takim brzmieniu powołało się Atletico.
Postępowanie przed organami RFEF właśnie się zakończyło. Barcelona została ukarana za "lekkie przewinienie". Zapłaci grzywnę w wysokości... 602 euro. To maksymalna kara finansowa przewidziana przez stosowny zapis regulaminu.
Alvarez w tym sezonie powoli wchodził do składu Atletico. Do tej pory zagrał w dziewięciu meczach. W dwóch ostatnich - ze Stutgartem w Lidze Mistrzów i Deportivo w La Liga - strzelił gole.
Atletico zabezpieczyło przyszłość Argentyńczyka. Jego umowa obowiązuje do połowy 2030 roku. Klauzula odstępnego zapisana w kontrakcie piłkarza wynosi 500 mln euro.