Tym kieruje się Bayern Monachium. Dla Roberta Lewandowskiego musi złamać swoją zasadę
Wiadomo już, jaką zasadą kieruje się Bayern Monachium przy przedłużaniu kontraktów ze swoimi piłkarzami. Jeśli chce na dłużej zatrzymać Roberta Lewandowskiego, to będzie musiał ją złamać.
Od 2 listopada na platformie "Amazon Prime Video" można oglądać serial "FC Bayern - Behind the legends". Produkcja opowiada o funkcjonowaniu drużyny w rozgrywkach 2020/21.
Dzięki serialowi można z dokładnie przyjrzeć się nie tylko zachowaniu i zwyczajom piłkarzy, ale też postępowaniu władz klubu. W ten sposób na jaw wyszła zasada, którą szefowie Bayernu kierują się przy podpisywaniu nowych kontraktów ze swoimi piłkarzami.
W serialu można zobaczyć dyskusję między działaczami Hasanem Salihamidziciem, Oliverem Kahnem i Marco Neppe. Jej tematem jest przyszłość Erica Maxime'a Choupo-Motinga. Ze słów Bośniaka można wywnioskować, że Bayern proponuje piłkarzom mającym więcej niż 31 lat najwyżej roczne umowy. "Bild" nazywa to "zasadą U-31".
- Chcemy przedłużenia, ale teraz chodzi o czas trwania nowej umowy. Mamy taką zasadę, że zawsze zawieramy tylko roczne umowy z osobami powyżej 31. roku życia, więc nie jest to takie proste - stwierdził Salihamidzić.
- Jeśli teraz zmiękniemy, to zawsze będziemy mięknąć. Musimy zdecydować albo tak, albo tak - odpowiedział Kahn.
Jaki był dalszy ciąg? Bayern rzeczywiście zmiękł. Choć Kameruńczyk ma 32-lata, to Bayern przed tym sezonem podpisał z nim kontrakt na kolejne dwa sezony.
Reguła nie jest zresztą święta. Naruszono ją też dla Manuela Neuera, który mając 34-lata przedłużył kontrakt o trzy lata.
Podobnie może być w przypadku Roberta Lewandowskiego. Kontrakt Polaka obowiązuje do połowy 2023 roku. Kapitan reprezentacji Polski będzie miał wówczas 35-lat. Wątpliwe, by satysfakcjonowało go przedłużenie umowy tylko o rok.