Bayern przejechał się po Magdeburgu. Gol Żukowskiego na otarcie łez
Bayern Monachium awansował do 1/8 finału Pucharu Niemiec. Bawarczycy dokonali tego dzięki zwycięstwu z Magdeburgiem 6:1.
Bayern znów zagrał bez dochodzącego do pełni sił trenera Vicenta Kompany'ego (o wynikach badań Belga piszemy TUTAJ) i Harry'ego Kane'a. Zdobywca Złotej Piłki rozpoczął mecz wśród rezerwowych.
Mistrz Niemiec objął prowadzenie już w 10. minucie. Obronę Magdeburga rozerwało prostopadłe podanie do Ismaela Saibariego, ten wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę Michaelowi Olise. Ten kopnął ją do pustej bramki.
Odpowiedź Magdeburga była piorunująca. W roli głównej wystąpił Mateusz Żukowski, który w 15. minucie odpalił rakietę z dystansu. Jonas Urbig nie miał szans na skuteczną interwencję.
Drugoligowiec bardzo krótko utrzymywał remis. W 21. minucie znów zaskoczyło go prostopadłe podanie do Saibariego. Marokańczyk tym razem nie oddał piłki, ale delikatną podcinką trafił do bramki.
Bayern miał dużą przewagę, ale wynik długo był na styku. Dopiero w 50. minucie więcej komfortu faworytowi zapewnił Olise. Francuz wykorzystał rzut karny.
Gospodarze czekali na okazje do zdobycia kolejnych bramek. Znalazł je trzy razy - gole drugoligowcowi strzelili jeszcze Alphonso Davies, Nathaniel Brown i David Daiber.
Żukowski pozostał na boisku do końca meczu. Kane nie pojawił się na nim nawet na chwilę.