Bild: Robert Lewandowski niezadowolony z decyzji władz Bayernu. Nie podoba mu się polityka klubu

"Bild" dolał oliwy do ognia ws. przyszłości Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium. Niemieccy dziennikarze twierdzą, że Polak ma sporo uwag co do tego, jakie decyzje zapadają w gabinetach przy Saebener Strasse.
W ostatnich tygodniach pojawiło się sporo informacji ws. rzekomo niepewnej przyszłości "Lewego" w Bayernie. Ponoć jego agent Pini Zahavi nie wyklucza transferu Polaka do innej ligi. W kwestii kierunku transferu kapitana reprezentacji Paulo Sousy padają takie nazwy jak PSG czy Chelsea. Teraz nowe wieści na temat Lewandowskiego przekazali dziennikarze gazety "Bild".
Ich zdaniem napastnik mistrzów Niemiec jest krytycznie nastawiony do tego, co w ostatnim czasie dzieje się w klubie. "Lewemu" nie podoba się m.in. odejście Hansiego Flicka, którego od nowego sezonu zastąpi Julian Nagelsmann. To jednak nie wszystko.
"Bild" podaje, że lider zespołu ze stolicy Bawarii źle ocenia politykę transferową władz. Mowa tutaj m.in. o rozstaniu się z Ivanem Perisiciem i ściągnięciem w jego miejsce Douglasa Costy oraz zakontraktowaniu Bouny Sarra z Marsylii, który jak na razie okazał się wielkim transferowym niewypałem.
Niemiecki dziennik twierdzi, że najlepszy polski piłkarz nie wyklucza przedłużenia obowiązującej do czerwca 2023 r. umowy, ale najpierw chce zobaczyć, w jaki sposób będzie układała się jego współpraca z Julianem Nagelsmannem oraz jaki kierunek rozwoju obierze sam klub.
"Bild" jednocześnie informuje, że są niewielkie szanse na transfer "Lewego" do PSG. - Lewandowski nie ma nastawienia na przenosiny do Paryża - możemy przeczytać.
Portal "Transfermarkt" wycenia 32-latka na 60 mln euro. Reprezentant Polski gra w Bayernie od 2014 r. W tym sezonie Bundesligi zdobył 40 goli, czym wyrównał rekord Gerda Muellera największej liczby strzelonych bramek w jednych rozgrywkach Bundesligi. W sobotę stanie przed okazją pobicia tego osiągnięcia, gdy w ostatniej kolejce ligowej "Die Roten" podejmą Augsburg.