Bobić wprost o Papszunie. "Szczerze mówiąc"

Fredi Bobić opowiedział o swoich relacjach z Markiem Papszunem. Niemiec twierdzi, że ufa trenerowi Legii. Przyznał jednak, że czasem dochodzi między nimi do sporów.
Między Bobiciem i Papszunem zaiskrzyło publicznie po niedawnym meczu z Widzewem. Trener Legii stwierdził, że zabiegł o to, by w klubie zostali Bartosz Kapustka i Rafał Augustyniak. Niemiec upomniał go w rozmowie z Romanem Kołtoniem na kanale Prawda Futbolu.
- Trener nie musiał o to walczyć, to była jego prośba, która nie wzbudziła wielkiej polemiki. Jedno chciałbym zaznaczyć: Marek za dużo mówi publicznie o takich sprawach, bo konstrukcja kadry to przede wszystkim zadanie dyrektora sportowego, a nie trenera - stwierdził Bobić, o czym pisaliśmy TUTAJ.
W tej sytucjacji nic dziwnego, że relacje dyrektora sportowego i trenera Legii budzą zainteresowanie. Bobić był o nie pytany w ostatniej "Lidze+ Extra".
- Szczerze mówiąc, lubię tego człowieka. Ktoś mi czasami zarzuca, że go krytykuję. Styl gry bardzo mocno stawia na fizyczność i długie piłki. Ale czasami mam po prostu swój osobisty pogląd. I to wcale nie znaczy, że należy go rozumieć jako krytykę wobec trenera. Myślę, że wyniki w Ekstraklasie mówią same za siebie. To naprawdę pozytywne - powiedział Bobić w "Lidze+ Extra" w CANAL+.
- Ufam mu. Myślę, że wykonuje świetną robotę. Spójrzmy na to, co udało nam się osiągnąć, odkąd Marek tutaj jest. Spójrzmy na rok kalendarzowy, na to, jak mało mamy porażek - dodał dyrektor Legii.
Bobić i Papszun mają odmienne spojrzenie na futbol. W takiej sytuacji nietrudno o kolizję i spór.
- Mamy swój model, mamy proces podejmowania decyzji. Ja oczywiście zawsze wysłucham Marka przed podjęciem decyzji. Czasami mamy też dyskusje, czasami trochę się posprzeczamy na temat różnych zawodników - wyjaśnił Bobić.