Aż boli, co zrobiło Atletico w Champions League. Simeone będzie wściekły

Aż boli, co zrobiło Atletico w Champions League. Simeone będzie wściekły
Pressinphoto / PressFocus
Napoli po zaciętym starciu w Lidze Mistrzów pokonało Bodo/Glimt 4:3 (2:1). Atletico Madryt rozczarowująco podzieliło się punktami z VfB Stuttgart, remisując z nim 1:1 (0:1). Z kolei AS Roma rozjechała Slovana Bratysława 4:0 (2:0).

Napoli - Bodo/Glimt

Dalsza część tekstu pod wideo
W Neapolu działo się sporo już od pierwszych minut. Po 53 sekundach do siatki trafił Matteo Politano. Goście odpowiedzieli w 27. minucie. Precyzyjnym uderzeniem popisał się Jens Hauge.
Przed przerwą Scott McTominay zapewnił Napoli prowadzenie. Jak się okazało, nie na długo. W 62. minucie Bodo/Glimt za sprawą trafienia Andreasa Helmersena znów wyrównało.
W 75. minucie Szkot skompletował dublet. Uderzył głową, trafiając na 3:2. W 89. minucie Odin Luras Bjortuft zdobył jeszcze bramkę samobójczą po dobrej akcji Giovane.
W czwartej minucie doliczonego czasu gry Bodo/Glimt przeprowadziło świetną akcję. Sondre Fet dopadł do dobitki po strzale kolegi w słupek i trafił do siatki. Ostatecznie Napoli wygrało 4:3.

VfB Stuttgart - Atletico Madryt

Pojedynek w Niemczech o dziwo lepiej rozpoczął się dla gospodarzy. Od pierwszego gwizdka dyktowali oni warunki, co w 36. minucie przyniosło efekty. Bramkę na 1:0 zdobył Jamie Leweling.
Atletico odpowiedziało na początku drugiej połowy. Ademola Lookman wyłożył piłkę Julianowi Alvarezowi, który strzelił pierwszego gola dla klubu od 29 kwietnia.
W 64. minucie "Los Colchoneros" skomplikowali swoją sytuację. Morten Hjulmand dopuścił się brzydkiego przewinienia i wyleciał z boiska. VfB Stuttgart nie wykorzystał gry w przewadze. Mecz zakończył się remisem 1:1. Diego Simeone ma prawo być wściekły na swój zespół, który srogo rozczarował.

AS Roma - Slovan Bratysława

Gospodarze nieco musieli poczekać na pierwszą bramkę. Gdy już zaczęli strzelać, nie mogli się zatrzymać. W 21. minucie wynik meczu otworzył Mario Hermoso, a w 39. minucie prowadzenie Włochów podwyższył Nahuel Molina.
W 52. minucie gola na 3:0 po podaniu Donyella Malena strzelił Niccolo Pisilli. Cztery minuty później Holender sam wpisał się na listę strzelców, wykorzystując rzut karny, który arbiter podyktował po nieprzepisowym zagraniu gracza Slovana.
W 87. minucie Roma znów trafiła do siatki, lecz jej bramka z powodu ofsajdu nie została uznana. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:0.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 22:57
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również