Boniek dziwi się Urbanowi. Poszło o jedną decyzję. "Dlaczego nie gra?"

Boniek dziwi się Urbanowi. Poszło o jedną decyzję. "Dlaczego nie gra?"
własne
Kacper Potulski dostał szansę w meczu z Bośnią i Hercegowiną, ale nie zagrał ze Szwecją. Decyzji Jana Urbana w rozmowie z Prawdą Futbolu dziwił się Zbigniew Boniek.
Selekcjoner wrócił w poniedziałek do ustawienia z trójką środkowych obrońców. Postawił na Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Przemysława Wiśniewskiego. Cały mecz na ławce spędził Kacper Potulski, który nieźle zaprezentował się na tle Bośni i Hercegowiny.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Kiwior zagrał słabo w pierwszym meczu i został zmieniony w przerwie. Grał na lewej obronie, sam trener powiedział, że już go tam więcej nie wystawi. Potulski grał cały mecz i był dobry. Dlaczego ten Potulski dzisiaj nie gra? - zastanawiał się Boniek.
- Jeśli ten zawodnik ma być przyszłością obrony reprezentacji Polski, to musi dostawać konsekwentne szanse. Zagrać jeden mecz, drugi, trzeci. Grał dobrze i nagle znów przechodzisz na trójkę, on nie gra, wchodzi Wiśniewski - powiedział.
Boniek na kanale Prawda Futbolu podkreślał, że Wiśniewski bardziej pasowałby do futbolu z dawnych lat. Uważa, iż prędzej na ławce powinien usiąść Jan Bednarek, a nie wspominany Potulski.
- My znamy Wiśniewskiego. Jakby grał w naszych czasach, to by był znakomity. Grałby jeden na jeden ze środkowym napastnikiem jako libero i on w tym indywidualnym kryciu byłby pewnie dobry. To nie jest zawodnik, który ci rozegra, stworzy przewagę liczebną w środku pola - ocenił.
- Ja rozumiem, że są zawodnicy, trzeba zmieniać, ale skoro grał dobrze Potulski z Bednarkiem, to wystaw Wiśniewskiego, ale Potulskiego trzymaj! Liczysz na Potulskiego, to go trzymaj - zaapelował.
Play video

Dyskusja

Przeczytaj również