Boniek nie ma wątpliwości. Oto największy wygrany zgrupowania. "Trzeba na niego stawiać"

Trwające zgrupowanie reprezentacji Polski doprowadziło do odkrycia Wiktora Nowaka. Z pochwałami ekspertów zgadza się Zbigniew Boniek, lecz jak twierdzi, największym wygranym jest inny kadrowicz.
W piątek Polska rozbiła Rumunię aż 6:0 i zanotowała pierwszy triumf w tej edycji Ligi Narodów. Do siatki trafiali Robert Lewandowski (hat-trick), Piotr Zieliński, Jan Bednarek i Virgil Ghita (gol samobójczy).
Z bardzo dobrej strony po raz kolejny pokazał się Wiktor Nowak. Młody pomocnik Slavii Praga zapracował na pochwały ze strony Jana Urbana. Świetny występ 22-latka nie umknął też uwadze Zbigniewa Bońka.
- Nowak na pewno w tych meczach wyglądał dobrze. Czy jednak jest głównym wygranym zgrupowania? Nie wydaje mi się, żeby był to gracz, który już teraz robi tak dużą różnicę, choć oczywiście to piłkarz, który ma duże umiejętności i mogą być z niego ludzie - czytamy na łamach Weszło.
Były prezes PZPN twierdzi, że dużo większe wrażenie zrobił na nim Marcin Bułka. W piątek przyczynił się do zwycięstwa nad Rumunią.
- Dziś wydaje mi się jednak, że głównym wygranym zgrupowania jest Marcin Bułka. Wcześniej dużo dyskutowało się o bramkarzach, a interwencje, które miał ze Szwecją czy w pierwszych dwudziestu minutach z Rumunią pozwalają myśleć, że nie ma co dalej szukać i się wygłupiać, tylko trzeba stawiać na Bułkę. Za nim jest kilku młodych bramkarzy, bo wydaje mi się, że na dziś trzeba dać sobie spokój z Łukaszem Skorupskim. Niech Skorupski skupi się na swojej drużynie, a gdy wróci do formy, wówczas może być alternatywą. Dlatego dziś jako największego wygranego wskazałbym Bułkę, choć trzeba zaczekać jeszcze do ostatniego meczu - podsumował Boniek.
Już 5 października reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz na tym zgrupowaniu. Jej rywalem w Lidze Narodów będą wtedy Bośniacy.