Boniek pod wrażeniem polskiego klubu. "Zaczynają płacić więcej niż w Bundeslidze"
Widzew Łódź od kilku miesięcy wydaje spore kwoty na nowych piłkarzy. Zbigniew Boniek nie ukrywa, że jest pod wrażeniem tego, jak działa jego były klub.
Widzew w przerwie zimowej ustanowił nowy transferowy rekord Ekstraklasy. Na Osmana Bukariego z Austin FC wydał 5 mln euro.
Był to tylko jeden z pięciu transferów, które Łodzianie przeprowadzili przed rundą wiosenną Ekstraklasy. Do drużyny dołączyli też Bartłomiej Drągowski czy Lukas Lerager, który jeszcze jesienią grał w Lidze Mistrzów w barwach Kopenhagi.
Rozmach, z którym działa Widzew, podoba się Bońkowi. Jego zdaniem w Łodzi przebili już niektóre kluby z Niemiec.
- W Widzewie zaczynają płacić więcej niż w Bundeslidze. I dobrze. Ja już nie mogę doczekać się wznowienia Ekstraklasy. Od razu mamy "big match" Widzew - Jagiellonia. Wolę trzy razy bardziej to oglądać niż Porto - Benfica albo Bayern - Dortmund. Jak Boga kocham! Mi się to bardziej podoba - powiedział Boniek w Prawdzie Futbolu.
- Widzew robi fajne rzeczy. Przychodzą do niego Polacy. Wziął Drągowskiego, który ma jeszcze marzenia, a nie chce wyłącznie odcinać kupony. On bardzo fajnie powiedział, że pachnie mu tu jakimś projektem. Wypali? Nie wypali? Ja jestem optymistą - dodał były prezes PZPN.
Na razie Widzew musi gonić czołówkę, bo po rundzie jesiennej zajmuje dopiero piętnaste miejsce w Ekstraklasie. Wiosną czeka go też rywalizacja w ćwierćfinale Pucharu Polski.