Boniek podsumował skandal we Wrocławiu. Takich kar oczekuje dla Wisły i Śląska

W minioną sobotę Wisła Kraków nie stawiła się na wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław. Zbigniew Boniek na kanale Prawda Futbolu przyznał, jakich kar oczekuje dla obu klubów.
Były reprezentant Polski uważa, że Jarosław Królewski nie zdecydowałby się na bojkot meczu, gdyby nie sytuacja w ligowej tabeli. W dosadnych słowach podsumował decyzję działacza.
- Prezes Królewski to młody, fajny człowiek, który ma 100 tysięcy pomysłów. Wymyślił sobie tę akcję teraz, bo były ku temu odpowiednie przesłanki. Sporo punktów przewagi w tabeli, można zaryzykować, następne 4-5 meczów gramy z drużynami, gdzie wszystkie nas przyjmą, więc tutaj nie ma żadnego problemu. Pokażemy, że nie pojedziemy do Wrocławia, bo nie chcą nas przyjąć - powiedział Boniek.
- Bardzo zidentyfikował się z kibicami i to bardzo dobrze. Ja też jestem za tym, żeby kibice jechali. I tutaj pan Królewski ma 100 procent racji. Że musi walczyć o kibiców, że musi starać się rozwiązać tę sprawę na różnych szczeblach - dodał.
Jednocześnie były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z Prawdą Futbolu nie ukrywał, że jego zdaniem walkower na korzyść Śląska jest nieunikniony. Nie wyobraża sobie innego rozstrzygnięcia.
- Oczywiście jakieś Komisje Europejskie czy o prokuraturze to się fajnie mówi. Natomiast to się zawsze kończy tutaj na poziomie naszym. Dwie rzeczy są łatwe do ocenienia. Wisła nie pojechała na mecz i przegra walkowerem. Nie wyobrażam sobie tutaj innej decyzji - podkreślił.
- To był ewenement w skali światowej, że drużyna nie jedzie na mecz i mówi, że nie chcą przegrać walkowerem. Druga rzecz, Śląsk powinien zapłacić karę. Nie drakońską, bo każda kara powinna być sprawiedliwa, a niekoniecznie straszliwie surowa - zakończył.
