Boniek przejechał się po decyzjach Urbana. Konkretne zarzuty. "Brak logiki"
Pozycja Jana Urbana w reprezentacji Polski nie jest zbyt mocna. Zbigniew Boniek nie kryje, że nie rozumie wielu decyzji selekcjonera. Mówił o tym na kanale Meczyki.
Nasza kadra wygrała tylko jeden z czterech meczów Ligi Narodów. Z czterema punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w swojej grupie.
W ostatnim czasie spora krytyka spadła na Jana Urbana. Konkretne zarzuty do selekcjonera ma Zbigniew Boniek, który był gościem kanału Meczyki.
- Kiwior gra w pierwszym meczu na lewej obronie. Łapie żółtą kartkę, trener go zmienia - słusznie. Ma żółtą kartkę i grał słabo. Mamy Potulskiego na boisku, który gra 90 minut i gra dobrze. Od następnego meczu Kiwior gra następne trzy mecze, a Potulski nie widzi placu. Brak logiki w tym wszystkim - ocenił.
- Karol Świderski gra jako prawy pomocnik. Umówmy - gdybyśmy zrobili hierarchię dzisiaj, to Świderski na tej pozycji nie łapałby się do pierwszej dziesiątki. Grał mecz, gdzie w życiu w klubie nie grał na takiej pozycji - podkreślił.
Boniek uważa, że nasza reprezentacja wciąż ma duży potencjał. Zawodnikom brakuje jednak pewności siebie, co zdaniem byłego prezesa PZPN-u widać na boisku.
- Ta kadra ma duży potencjał. To nie jest reprezentacja bez potencjału. Masa dobrych, fajnych zawodników, którzy przy asyście Zielińskiego i jeszcze Lewandowskiego mogą dać dużo reprezentacji. Musisz spowodować, że zawodnicy będą „fruwać”, żeby mieli pewność siebie, nie można ich dołować. Mam wrażenie, że czasami bardziej tych zawodników dołujemy, niż dajemy wiarę i natchnienie, żeby byli lepsi - zakończył.
Oglądaj rozmowę ze Zbigniewem Bońkiem na kanale Meczyki:
