Boniek wprost o plotkach ws. Lewandowskiego. "Nie wierzę"

W czwartek na jaw wyszło wiele nieznanych do tej pory kwestii na temat Roberta Lewandowskiego. W obronie kapitana reprezentacji Polski stanął były prezes PZPN, Zbigniew Boniek.
Początek sezonu nie należy do najlepszych z perspektywy Roberta Lewandowskiego. Do tej pory rozegrał 11 spotkań i zdobył cztery bramki.
Tym razem o napastniku Barcelony zrobiło się głośno z uwagi na informacje podane przez Sebastiana Staszewskiego. W rozmowie u Bogdana Rymanowskiego zdradził on wiele faktów na temat reprezentanta Polski. Wśród poruszonym wątków znalazł się m.in. temat Anny Lewandowskiej. Po tym, jak zaczęła tańczyć biaciatę, koledzy z kadry zaczęli drwić z napastnika, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
- Baciata, którą tańczyła Ania z innymi mężczyznami, była problemem. Robert w pewnej chwili stał się pośmiewiskiem, reprezentanci Polski na zgrupowaniu wysyłali sobie memy z Anią - opowiedział Staszewski.
Teraz do słów dziennikarza odniósł się Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN stanął w obronie reprezentanta Polski, dodając na łamach Weszło, że nie wierzy w pojawiające się na jego temat informacje.
- Na szczęście nie widzę potrzeby, by taka książka, tworzenie jakichś portretów psychologicznych, miała powstać także o mnie. Jest to książka pana Staszewskiego, nie przy współudziale Roberta, choć z tego co wiem, Robert zgodził się na rozmowę z autorem - napisał Boniek.
- Jeśli w tej książce wyjdą jakieś negatywne tematy, bo już słyszę coś o żonie, to powiem szczerze, ja w to nie wierzę - podsumował.
Boniek odniósł się w ten sposób do książki "Lewandowski. Prawdziwy", która została stworzona przez Staszewskiego i opisuje życie napastnika.