Boniek zauważył to u Siemieńca. Zaskakujące słowa. "Sprawiał wrażenie mumii"

Zbigniew Boniek dopatruje się przemiany Adriana Siemieńca. Według niego trener Jagiellonii zaczął bardziej wylewnie reagować na przebieg meczu.
Jagiellonia w ostatnich tygodniach znajdowała się w dołku. Do meczu z Araratem-Armenią przystąpiła po czterech porażkach z rzędu. Z zespołem z Erywania się przełamała - wygrała 3:1.
Boniek w czwartek zwracał uwagę nie tylko na grę piłkarzy, ale też zachowanie Adriana Siemieńca. Według niego w trenerze Jagiellonii zaszła pozytywna przemiana.
- Siemieniec podobał mi się podczas meczu z Araratem. Zauważyłem, że zaszła w nim zmiana. Na początku kariery i do niedawna widziałem go zawsze spokojnego, zrównoważonego. Czasem sprawiał wrażenie mumii, która patrzy na mecz z zimną krwią, bez emocji. We wczorajszym meczu, podczas zbliżeń w telewizji, widziałem go, że potrafił krzyknąć, ryknąć. Po strzelonej bramce potrafił wydobyć z siebie lwi okrzyk. I to mi się podoba. To oznacza, że trener zaczyna to inaczej czuć. Jego temperament czasami udziela się drużynie - stwierdził Boniek w rozmowie z portalem polsatsport.pl.
Siemieniec był antybohaterem niedawnej afery sędziowskiej - w niedozwolony sposób kontaktował się z arbitrami. Z tego powodu został zawieszony na sześć meczów Ekstraklasy.
- Siemieńcowi życzę jak najlepiej. Z powodu afery SMS-owej jest mi oczywiście przykro, skrytykowałem go za kontakty z sędzią. Odcierpi karę i nikt nie będzie o tym specjalnie pamiętał. Niech mu się wiedzie jak najlepiej, bo na to zasługuje - podsumował Boniek.
Jagiellonia zajmowała dziesiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. W niedzielę zagra u siebie z Zagłębiem Lubin. Początek o 14:45.