Borek huknął o piłkarzu Lecha. "To jest totalny absurd"
Yannick Agnero był antybohaterem Lecha w przegranym meczu z Siarką Tarnobrzeg w Pucharze Polski. Surowo zachowanie Iworyjczyka ocenił Mateusz Borek.
Agnero mógł być pewny miejsca w podstawowym składzie na środowy mecz. Niels Frederiksen nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanego Mikaela Ishaka. Poza Iworyjczykiem do jego dyspozycji był tylko młody Wojciech Szymczak.
Iworyjczyk strzelił gola w niedzielnym meczu z Legią. Z Siarką wykazał się tylko kopnięciem rywala w głowę przy próbie przewrotki oraz bezmyślnym faulem przy próbie odebrania piłki. W obu sytuacjach otrzymał po żółtej kartce i musiał opuścić boisko już w końcówce pierwszej połowy.
- Nie winię go za pierwszą żółtą kartkę, bo to jest przewrotka, szukał nożyc, czasami może się tak zdarzyć. Natomiast zachowanie przy drugiej kartce… To jest totalny absurd - wypalił Borek w Kanale Sportowym.
- Musisz mieć w takiej sytuacji z tyłu głowy, że masz już to "żółtko" na koncie, jesteś na szesnastym metrze od bramki rywala, odskoczyła ci piłka... Po co ty stemplujesz tego rywala? Odskoczyła ci to odskoczyła, trudno, idź do pressingu, ustaw się, a nie na siłę chłopa taranuje, chodzi mu po nogach i osłabia drużynę - dodał.
Lech niespodziewanie przegrał z Siarką 0:1. To największa sensacja tej edycji Pucharu Polski. Drużyna z Tarnobrzega gra na czwartym poziomie rozgrywkowym.
- Nie ma co ukrywać: ta sytuacja wydatnie pomogła Siarce w awansie. Kompletnie nieodpowiedzialne zachowanie, ale ja ogólnie nie mam przekonania, że to jest piłkarz na duże rzeczy w Lechu - podsumował Borek.