Borek wypalił o Stolarskim. "Strzelił sobie w stopę"
Widzew Łódź nieustannie zawodzi. W klubie jest nerwowo, czego dowodzą ostatnie słowa Mateusz Stolarskiego. Skrytykował go za nie Mateusz Borek.
Widzew w sobotę przegrał z GKS-em Katowice 1:3. Stolarski wciąż jest bez zwycięstwa w roli trenera łódzkiej drużyny. W sześciu meczach zaliczył cztery remisy i dwie porażki.
W ostatnich oknach transferowych Widzew zainwestował gigantyczne pieniądze w nowych piłkarzy. Stolarski po porażce w Katowicach dał do zrozumienia, że nie jest zadowolony ze składu, którym dysponuje.
- Teraz nie ma okresu transferowego, muszę nadal pracować z tymi zawodnikami, którzy są. Zgodziłem się na pracę z tą drużyną, nadal w nią wierzę, muszę ją nadal rozwijać - stwierdził Stolarski.
Jego słowa nie uszły uwadze Borka. Komentator uważa, ze piłkarze odbiorą je bardzo negatywnie.
- Nie znam Mateusza Stolarskiego, nie mam narzędzi i argumentów, by go oceniać czy jest dobrym, czy też złym trenerem. Uważam natomiast, że z punktu zarządcy szatni i dyplomacji, to po prostu strzelił sobie w stopę. Powiedział coś głośno, publicznie, przeciwko swoim piłkarzom. I tak to w świecie wygląda, że gdy coś nie idzie, to pierwszą ofiarą jest trener - zaznaczył Borek w Kanale Sportowym.
- Widzew wydał blisko 30 milionów euro na piłkarzy w ostatnich okienkach. Z wieloma tymi zawodnikami związał się długimi kontraktami. Próbowano z tymi piłkarzami renegocjować umowy i się management odbił od ściany, bo z jakiegoś powodu ten piłkarzy wybrał Łódź, zdecydował się na Widzew. Przekonała go kasa Roberta Dobrzyckiego i dzisiaj ci ludzie nie widza sensu, by z tego Widzewa odchodzić bez odprawy albo obniżać swoje warunki - zaznaczył komentator.
- Stolarski pracuje blisko dwa miesiące w Widzewie i patrząc na bilanse sześciu ostatnich trenerów, to jego średnia punktowa wygląda dramatycznie. Ja na miejscu trenera byłbym jednak spokojniejszy z pewnymi głośnymi zdaniami względem szatni, bo po prostu życzę mu, by trzymał pracę i się rozwijał. Takie zdania nie pomagają - podsumował Borek.
Widzew przed przerwą reprezentacyjną rozegra jeszcze jeden mecz. W sobotę czeka go domowa potyczka z Pogonią Szczecin.