Bramkarz kiwał się z Lewandowskim. Polak nie mógł uwierzyć, co się stało [WIDEO]

Bramkarz kiwał się z Lewandowskim. Polak nie mógł uwierzyć, co się stało [WIDEO]
screen
Rywale za oceanem sprawdzają Roberta Lewandowskiego. W meczu Leagues Cup z polskim napastnikiem zaczął się kiwać bramkarz Necaxy. Niewiele brakowało, a skończyłoby się to dla niego fatalnie.
Chicago Fire wygrało z zespołem z Meksyku 2:0. Lewandowski spędził na boisku 63. minuty. Tym razem nie strzelił gola.
Dalsza część tekstu pod wideo
Niewiele brakowało, a kapitan reprezentacji Polski miałby nieoczekiwaną sytuację do zdobycia bramki w 57. minucie. Piłkarze Fire wybili piłkę spod własnego pola karnego na połowę rywali. Daleko przed swoją szesnastką dopadł do niej bramkarz Necaxy, do którego natychmiast ruszył Lewandowski. Luis Jimenez nie spanikował i... zaczął kiwać się z polskim napastnikiem.
Meksykanin miał dużo szczęścia. Na moment stracił równowagę, ale - co ważniejsze dla niego - nie stracił piłki. Opanował ją i oddał jednemu z kolegów. Lewandowski nie mógł uwierzyć, że nie zaliczył przechwytu i nie mógł kopnąć do pustej bramki.
Chwilę później Jimenez znów wygrał pojedynek z Lewandowskim. Tym razem Polak strzelał z kilku metrów, ale zbyt słabo, by zaskoczyć Meksykanina. Obie sytuacje można obejrzeć na poniższym nagraniu.
Drużyna Lewandowskiego kolejny mecz rozegra w poniedziałek o 2:00 w nocy czasu polskiego. Jej rywalem w Leagues Cup będzie Santos Laguna.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 06:26
Źródło: własne

Przeczytaj również