Bramkarz Tottenhamu przemówił po koszmarze w LM. Zwrócił się do kibiców

Antonin Kinsky przerwał milczenie po fatalnym występie w Lidze Mistrzów. W swojej publikacji zwrócił się do kibiców.
Antonin Kinsky nie będzie wspominał debiutu w Lidze Mistrzów najlepiej. Swój występ przeciwko Atletico Madryt zakończył już po kilkunastu minutach.
Bramkarz Tottenhamu zawalił przy pierwszej bramce rywali. W szóstej minucie poślizgnął się przy wyprowadzaniu piłki i zagrał wprost pod nogi Ademoli Lookman. Po chwili futbolówkę otrzymał Marcos Llorente, który trafił do siatki.
W kolejnych akcjach wcale nie było lepiej. W 15. minucie Kinsky nie trafił w piłkę, którą przejął Julian Alvarez. Argentyńczyk z łatwością strzelił na 3:0.
Reakcja trenera "Kogutów", Igora Tudora, była natychmiastowa. W 17. minucie w miejsce czeskiego golkipera wprowadził Guglielmo Vicario. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Tuż po słabym występie Kinsky otrzymał wsparcie od słynnych bramkarzy. Słowa otuchy pod jego adresem kierowali Peter Schmeichel, Yann Sommer oraz David De Gea.
Niedługo później głos zabrał sam bramkarz Tottenhamu. Czech za pośrednictwem relacji na Instagramie zwrócił się do kibiców.
- Dziękuję za wasze wiadomości. Od marzenia do koszmaru, do ponownego marzenia. Do zobaczenia - napisał Kinsky.
W bieżącym sezonie czeski golkiper jest zmiennikiem Vicario. Do tej pory wystąpił w trzech spotkaniach i zachował jedno czyste konto.