Brutalne słowa dla Lecha. Gwiazda Bayeru nie owijała w bawełnę

Brutalne słowa dla Lecha. Gwiazda Bayeru nie owijała w bawełnę
Gleb Soboliev / pressfocus
Bayer Leverkusen w 2. kolejce Ligi Europy wygrał w Poznaniu z Lechem aż 4:0. Dwa gole strzelił Patrik Schick, a jego pomeczowe słowa są brutalne dla mistrzów Polski.
Najlepszy strzelec "Aptekarzy" początkowo oglądał spotkanie z ławki rezerwowych. Trener w Poznaniu chciał mu dać odpocząć.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wszystko zmieniła jednak kontuzja Martina Terriera. Schick wszedł na boisko i jeszcze w pierwszej połowie zdobył dwie bramki, pewnie wykorzystując rzuty karne.
- Oczywiście nie było mnie w planach. Przy tej pogodzie, gdy wchodzisz nierozgrzany, to nie jest idealna sytuacja. Ale zrobiłem to i właściwie nie podejmowaliśmy żadnego ryzyka - ocenił Schick w rozmowie z klubową telewizją.
- Jestem fizycznie i mentalnie w dobrej formie, dobrze trenuję i strzelam regularnie gole. Wszystko jest w porządku. Chciałem dać z siebie wszystko, by dać dobrą zmianę i aby zespół miał z niej korzyść - dodał.
W Poznaniu goście całkowicie zdominowali Lecha. Schick nie miał wątpliwości, że jego drużyna w pełni zasłużyła na zwycięstwo przy Bułgarskiej.
- Zdominowaliśmy mecz, a na końcu pokazaliśmy naszą intensywność. Od początku graliśmy o wiele lepiej, wywieraliśmy dobry pressing i stwarzaliśmy wiele sytuacji. Koniec końców można powiedzieć, że zagraliśmy z dużą kontrolą i możemy być usatysfakcjonowani - ocenił.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 07:41
Źródło: Sport.pl

Przeczytaj również