Brutalny upadek dawnego talentu. Miał 19 lat, gdy trafił do PSG. Dziś? Dajcie spokój
Gdy PSG sięga po ciebie w wieku 19 lat, musisz mieć talent. Tak było w przypadku Mitchela Bakkera. Kariera Holendra potoczyła się jednak zupełnie inaczej, niż tego oczekiwano.
Szkółka Ajaksu Amsterdam wyprodukowała wielu świetnych zawodników. W akademii klubu pierwsze piłkarskie kroki stawiały legendy, takie jak Johan Cruyff i Patrick Kluivert, a także współczesne gwiazdy, m.in. Frenkie de Jong oraz Ryan Gravenberch. Początkowo duże nadzieje wiązano również z Mitchelem Bakkerem.
Ostatni z wymienionych zawodników rozegrał zaledwie dwa spotkania w pierwszej drużynie i został dostrzeżony przez PSG. Wielokrotni mistrzowie Francji sprowadzili go do siebie w 2019 roku, gdy miał dopiero 19 lat.
Bakker zadebiutował w "Les Parisiens" po prawie czterech miesiącach od transferu. Przygodę w Paryżu rozpoczął od trzech występów w szeregach drużyny U23, po których został włączony do pierwszego zespołu.
W sezonie 2019/20 Holender wystąpił tylko w pięciu spotkaniach, często znajdując się poza meczową kadrą. Rozegrał jednak cały finał krajowego pucharu i najważniejszy mecz w Pucharze Ligi Francuskiej.
Kolejne rozgrywki były dla Bakkera testem. Piłkarz został na stałe włączony do seniorskiej drużyny PSG, będąc często pierwszym wyborem Thomasa Tuchela na lewej obronie. Gdy w styczniu 2021 roku Niemiec stracił posadę, jego sytuacja się skomplikowała.
Nowym trenerem PSG został Mauricio Pochettino, który darzył Holendra znacznie mniejszym zaufaniem. Argentyńczyk sięgał po jego usługi jedynie w ostateczności. Do końca sezonu piłkarz zagrał pod jego wodzą w 18 z 34 możliwych meczów.
Z początkiem nowych rozgrywek było jasne, że Bakker nie figuruje w dalszych planach Pochettino. Piłkarz został sprzedany do Bayeru Leverkusen, w którym spędził dwa kolejne sezony. W tym czasie był ważnym zawodnikiem "Aptekarzy".
W lipcu 2023 roku miał miejsce kolejny transfer Holendra. Obrońca odszedł za niecałe dziewięć milionów euro do Atalanty. We Włoszech radził sobie słabo, mając problem z wywalczeniem miejsce w pierwszym składzie.
Po zaledwie roku działacze wysłali Bakkera na wypożyczenie do Lille, gdzie ten zdołał się odbudować. Zagrał w 35 meczach, zdobył cztery bramki i zaliczył trzy asysty. Po powrocie do Włoch jego marzenia o regularnej grze zostały pogrzebane.
W lipcu 2025 roku Holender nabawił się urazu więzadeł krzyżowych i pauzował przez około pół roku. Po powrocie do zdrowia zanotował po jednym występie w młodzieżówce, drużynie rezerw i seniorskim zespole. Po zakończeniu zeszłego sezonu trafił na rynek wolnych agentów. Szukał nowego klubu przez około miesiąc i trafił do NEC Nijmegen. W tym sezonie zanotował zaledwie jeden 17-minutowy występ i musi walczyć o miejsce w wyjściowym składzie.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.