Był pewniakiem u Urbana, teraz zniknął z kadry. Oto wyjaśnienie
Przemysław Wiśniewski nie pojawi się na nadchodzącym zgrupowaniu. Zamiast niego Jan Urban powołał m.in. Kamila Piątkowskiego. Selekcjoner wyjaśnił, dlaczego.
Przemysław Wiśniewski brał udział w poprzednim zgrupowaniu reprezentacji Polski. Wystąpił w jednym z trzech meczów - zagrał 88 minut w przegranym 1:3 starciu ze Szwecją.
Obrońca Widzewa Łódź zawinił przy golu Viktora Gyokeresa. Snajper Arsenalu zgubił jego krycie i z bliskiej odległości strzelił gola.
28-latka zabrakło na liście Jana Urbana na nadchodzące mecze. Zamiast niego selekcjoner powołał m.in. Kamila Piątkowskiego, który wraca do kadry po około 20 miesiącach.
Szkoleniowiec w programie na platformie PZPN+ wyjaśnił swoją decyzję. Ujawnił, że zrezygnował z Wiśniewskiego, ponieważ chce przetestować inne rozwiązania.
- Wybór na pozycji stoperów nie jest zbyt duży. Możemy rozmawiać o Nawrockim, Ede, Ziółkowskim, który nie gra, ale oni mają swoje problemy. Przemysław Wiśniewski nie jest skreślony, my chcemy zobaczyć kogoś innego. (…) Po prostu chcemy zobaczyć Kamila - zdradził.
Przypomnijmy, że to właśnie Urban dał szansę Wiśniewskiemu. Stoper zadebiutował w seniorskiej kadrze we wrześniu zeszłego roku. W eliminacjach na mundial często był pierwszym wyborem.
Oglądaj program o reprezentacji Polski na kanale Meczyki:
