Były gracz Lecha znów nie wrócił po zgrupowaniu. "Skomplikowana sytuacja"
Timothy Ouma nie wrócił na czas ze zgrupowania Kenii. Po zakończeniu reprezentacyjnej przerwy opuścił już trzy spotkania.
Timothy Ouma spędził ubiegły sezon na wypożyczeniu w Lechu Poznań. W jego trakcie wystąpił w 34 spotkaniach, w których zaliczył asystę i obejrzał czerwoną kartkę.
W listopadzie zeszłego roku piłkarz został powołany do reprezentacji Kenii. W żadnym w dwóch sparingów nie zagrał. Niedługo po zakończeniu przerwy nie wrócił do Poznania. Został dłużej w ojczyźnie z powodu ważnych spraw rodzinnych.
Historia zatoczyła koło. Podobny scenariusz powtórzył się w trwających rozgrywkach, w trakcie których Ouma broni barw Charlton Athletic.
Piłkarz wziął udział w niedawnym zgrupowaniu i rozegrał 110 minut w kwalifikacjach do Pucharu Narodów Afryki. Po tym, jak nie wrócił na czas do Anglii, trzykrotnie zabrakło go w meczowej kadrze.
Ostatnie spotkanie Charlton Athletic bez udziału Oumy miało miejsce w sobotę. Po meczu z Watford o absencję piłkarza zapytano trenera, Nathana Jonesa.
- Nie byłoby z mojej strony właściwe, gdybym teraz się na ten temat wypowiadał, ponieważ sytuacja jest dość skomplikowana. Zamiast przedstawiać jednoznaczne stanowisko, wolę podkreślić, że sprawa wciąż jest w toku. Wokół niej dzieje się wiele rzeczy, które musimy dokładnie wyjaśnić, zanim wydamy jakiekolwiek oświadczenie. Nie próbujemy niczego ukrywać - powiedział.
Ouma został wypożyczony do Charlton Athletic ze Slavii Praga. W tym rozegrał zaledwie 186 minut w czterech spotkaniach.