Były gwiazdor Premier League może stracić prawo jazdy. Kiedyś omal nie zginął w wypadku

Były gwiazdor Premier League może stracić prawo jazdy. Kiedyś omal nie zginął w wypadku
Źródło: IMAGO / PressFocus
Półtora roku po groźnym wypadku samochodowym Michail Antonio znów szaleje za kierownicą luksusowego auta. Tym razem miałby ponieść konsekwencje za przekroczenie prędkości.
Pod koniec 2024 roku Michail Antonio miał groźny wypadek samochodowy. Były gracz West Hamu wypadł z drogi i omal nie stracił życia. Ostatecznie skończyło się jedynie na poważnej kontuzji nogi.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wraz z powrotem do pełni sił reprezentant Jamajki opuścił jednak Premier League i przeniósł się na Bliski Wschód. Od kilku tygodni występuje w Al-Sailiya. W ekipie z Kataru rozegrał już trzy spotkania.
Z informacji ujawnionej przez Daily Mail wynika jednak, że Antonio nie wyciągnął konsekwencji. Na początku marca 2025 roku znów przekroczył prędkość, co miał zarejestrować jeden z fotoradarów.
Sprawa dotycząca gracza trafiła do sądu w Birmingham i ma zostać rozpatrzona na rozprawie, która odbędzie się 19 czerwca. Ze względu na to, że 36-latek nie chciał przekazać policji danych kierowcy, grozi mu aż sześć punktów karnych za utajnianie informacji.
Na tym problemy dotyczące Antonio się nie kończą. W listopadzie ubiegłego roku miał w brawurowy sposób poruszać się po ulicach Londynu. Po zaistniałej sytuacji także nie stawił się na przesłuchanie.
Seria groźnych zdarzeń z udziałem byłego piłkarza West Hamu sprawia, że może stracić uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Brytyjskie media donoszą, że decyzja zapadnie na czerwcowej rozprawie.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 20:43
Źródło: Daily Mail

Dyskusja

Przeczytaj również