Były kadrowicz podsumował Urbana. Poszło o Nowaka. "Śmieszy mnie ten argument"

Bartosz Nowak prezentuje rewelacyjną formę w GKS-ie Katowice, ale nie może liczyć na powołanie do reprezentacji Polski. Radosław Kałużny uważa, że to błąd Jana Urbana.
Nowak był w świetnej formie już w poprzednim sezonie Ekstraklasy. W lidze strzelił dziewięć goli i zaliczył dwanaście asyst, poprowadził GKS do awansu do europejskich pucharów, ale nie został doceniony przez Urbana.
Sytuacja nie zmieniła się w bieżących rozgrywkach. Nowak nadal gra świetnie - siedem goli i osiem asyst w trzynastu meczach Ekstraklasy - ale selekcjoner nie zamierza go powoływać. Jego zdaniem 33-latek nie prezentuje poziomu uprawniającego do gry w kadrze.
Kałużny uważa, że Urban już nie zmieni zdania. Były reprezentant Polski jest zdziwiony uporem selekcjonera.
- Według mnie to błąd Urbana, ale w sensie taktycznym, bo jeśli tak zwany naród domaga się w kadrze Nowaka, a domaga, to niech Urban w ramach poprawienia swoich notowań wśród kibiców da szansę graczowi GKS. Ale podejrzewam, że powołanie Nowaka potraktowałby jako przyznanie się do błędu i zaprzeczenie swoich wcześniejszych słów i decyzji - komentował Kałużny w Przeglądzie Sportowym.
- Śmieszy mnie argument o „nieprzyszłościowym” Nowaku. Jeśli zawodnik jest w gazie, może pomóc tu i teraz, to trzeba go brać, a nie dorabiać filozofię o jakichś perspektywach. Gdyby kadrę stanowili młodzi piłkarze – OK, lecz mamy w niej kilku w wieku Nowaka. Dajmy spokój z tymi bajkami o budowaniu. Budować to można w klubie. Powtarzam: reprezentacja to inne ciało - dodał były kadrowicz.
Reprezentacja Polski w listopadzie zagra w dwóch meczach Ligi Narodów. Biało-czerwonych czekają spotkania ze Szwecją i Rumunią.