Były reprezentant Anglii oskarżony o pobicie

Były reprezentant Anglii oskarżony o pobicie
Jeremy Landey / PressFocus
Joey Barton stanął przed sądem. Były reprezentant Anglii został oskarżony o pobicie.
W trakcie kariery Joey Barton reprezentował barwy wielu klubów. 43-letni Anglik przywdziewał trykoty Manchesteru City, Newcastle United, Queens Park Rangers, Olympique'u Marsylia, Burnley oraz Rangers.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zanotował także jeden występ w narodowych barwach. Zakończył karierę w 2017 roku. Próbował pozostać przy futbolu. W latach 2018-2021 prowadził Fleetwood Town, a w latach 2021-2023 - Bristol Rovers.
Po odwieszeniu butów na kołek więcej niż o jego sukcesach mówi się o skandalach z jego udziałem. W ubiegłym roku został uznany winnym napaści na swoją żonę, ostatnio ponownie zrobiło się o nim głośno.
Daily Mail przekazuje, że w niedzielny wieczór Barton i jego znajomy Gary O'Grady pobili mężczyznę w okolicach Huyton and Prescot Golf Club w Huyton. Poszkodowany, Kevin Lynch, doznał poważnych obrażeń.
Mężczyzna trafił do szpitala w stanie ciężkim z poważnymi urazami twarzy oraz żeber. Niewykluczone, że straci wzrok w jednym oku, natomiast jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Bartona i O'Grady'ego umieszczono w areszcie. Tam oczekiwali na proces, który ruszył we wtorek w sądzie w Liverpoolu. Oskarżono ich o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Oskarżeni zabrali głos zaledwie w celu potwierdzenia danych osobowych. O'Grady został zwolniony za kaucją. Barton pozostał zaś w areszcie. Obaj staną w kwietniu przed sądem wyższej instancji.
Tego samego dnia zapadł również wyrok w innej sprawie dotyczącej Bartona. Eni Aluko wygrała z nim proces o zniesławienie. Sprawa dotyczyła wpisów publikowanych przez niego w social mediach w 2024 roku.
Wymiar sprawiedliwości orzekł, że 43-letni Anglik musi zapłacić koleżance po fachu 339 tysięcy funtów odszkodowanie oraz opłacić koszty sądowe. Ostatecznie nie mógł jednak pojawić się na ogłoszeniu wyroku.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 18:41
Źródło: Daily Mail

Dyskusja

Przeczytaj również