Były reprezentant wyśmiał słowa Papszuna. "Kibicowi Legii musi być przykro"

Były reprezentant wyśmiał słowa Papszuna. "Kibicowi Legii musi być przykro"
Weronika Morciszek / pressfocus
Legia Warszawa już w pierwszej rundzie pożegnała się z rozgrywkami o Puchar Polski. Do jej porażki dosadnie odniósł się Radosław Kałużny.
Legia we wtorek dostała lanie od Motoru Lublin. Po bardzo słabym meczu przegrała na wyjeździe aż 0:3.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po spotkaniu Papszun w zdecydowany sposób mówił o postawie swojej drużyny. Narzekał też na konieczność gry z Motorem.
- Trzeba przyznać, że losowanie nie było zbyt szczęśliwe. Trafić na zespół ekstraklasowy, gdy nie gra pięciu pucharowiczów... Teoretycznie powinniśmy być numer jeden w rozstawieniu. Z tych drużyn, co grają, zajęliśmy pierwsze miejsce w zeszłym roku, a Motor siódme. Spotkała się pierwsza z siódmą drużyną, bo pięć pierwszych nie gra. Los nas nie oszczędził. Dodatkowo mecz był na wyjeździe - mówił Papszun po porażce w Lublinie.
Słowa trenera Legii wywołały sporo komentarzy. Z niedowierzaniem wypowiedzi szkoleniowca stołecznej drużyny przyjął Radosław Kałużny.
- Przepraszam, a z kim chciałby zagrać trener Papszun? Z Moto-Jelczem Oława czy Tęczą Biskupiec? - ironizował Kałużny w Przeglądzie Sportowym.
- Kibicowi Legii musi być przykro, bo nie tak dawno jego ulubiony klub budził respekt, w skali kraju uchodził za wielki, a dziś trener musi narzekać, że w Pucharze Polski Motor im się trafił - dodał.
Legia do końca sezonu będzie grała tylko w Ekstraklasie. W sobotę może zrewanżować się z Motorem, z którym tym razem zmierzy się w lidze. Mecz znów odbędzie się w Lublinie.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 17:49
Źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również