Carrick grzmi po klęsce w Lidze Mistrzów. "To jest nie do przyjęcia"

Carrick grzmi po klęsce w Lidze Mistrzów. "To jest nie do przyjęcia"
IMAGO / pressfocus
Manchester United został rozbity przez Como 1:4 w Lidze Mistrzów. Po ostatnim gwizdku niepocieszony z gry giganta był Michael Carrick.
Nie tak miał wyglądać wyjazd Manchesteru United do Włoch. Wielokrotny mistrz Anglii przegrał w Lidze Mistrzów z Como 1:4. Gospodarze objęli prowadzenie w drugiej minucie po trafieniu Nico Paza.
Dalsza część tekstu pod wideo
Po przerwie na listę strzelców wpisali się także Anastasios Douvikas, Jacobo Ramon i raz jeszcze Nico Paz. Wynik ustalił zaś Joshua Zirkzee. Belgijski napastnik zdobył bramkę honorową dla giganta.
Zaraz po zakończeniu meczu "popis" zespołu skomentował Michael Carrick. Angielski trener podziękował kibicom za wsparcie, dodając, że występ jego podopiecznych był nie do zaakceptowania.
- Jestem tutaj, aby przeprosić kibiców. Ten występ nie był zły, on był niedopuszczalny (...) Bardzo mocno troszczę się o kibiców. Oni zawsze są i będą sercem klubem - powiedział szkoleniowiec giganta.
- Szczerze mówiąc, jestem zły. Całe moje życie kręci się wokół tego klubu. Nie podobało mi się to, co widziałem dzisiejszego wieczoru. Nie zastanawiam się nad swoją własną pozycją. W stu procentach biorę odpowiedzialność za cały zespół i ten występ - i na tym to zakończę. Całkowicie to akceptuję. Ale jako wieloletni kibic tego klubu piłkarskiego, zobaczenie takiego występu jest nie do przyjęcia, muszę to powiedzieć - podsumował.
Kolejny mecz Manchesteru United w Lidze Mistrzów zostanie rozegrany już 3 listopada. W spotkaniu wyjazdowym zmierzy się z AS Romą.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 21:47
Źródło: Fabrizio Romano

Przeczytaj również