Cezary Kulesza przeprasza za "podmianę" dziecka w tunelu: "Biorę pełną odpowiedzialność" [NASZ NEWS]

Cezary Kulesza przeprasza za "podmianę" dziecka w tunelu: "Biorę pełną odpowiedzialność" [NASZ NEWS]
screen TVP Sport / pressfocus
Tomasz - Włodarczyk
Tomasz WłodarczykDzisiaj · 09:57
Nagranie z tunelu przed meczem Polska - Bośnia i Hercegowina (0:0) wywołało ogromne poruszenie. Kamery uchwyciły moment, w którym Cezary Kulesza podprowadza jednego z chłopców do Roberta Lewandowskiego. Sytuacja szybko zaczęła żyć własnym życiem w mediach społecznościowych. Prezes PZPN odniósł się do tej sprawy w Meczykach.
Najwięcej kontrowersji wzbudził fakt, że przy Lewandowskim znajdowało się już inne dziecko. Na nagraniu Cezary Kulesza przesuwa to dziecko i ustawia inne przy kapitanie reprezentacji Polski.
Dalsza część tekstu pod wideo
Zachowanie prezesa spotkało się z falą krytyki. Weszło informowało, że federacja chciała usunięcia tego fragmentu z transmisji, ale było już za późno. Fragment trafił do internetu i kolejne nagranie w ostatnich dniach stało się problemem dla PZPN.
Teraz Kulesza po raz pierwszy odniósł się do całej sytuacji. Na łamach Meczyków wyjaśnił swoje zachowanie:
Osobiście znałem mamę chłopca, którego podprowadziłem do Roberta Lewandowskiego. W minionym roku zmarła. Wiedziałem, że wielkim marzeniem jej syna jest wyjście na boisko właśnie z Robertem. Traktowałem to bardzo osobiście, również jako pewne zobowiązanie wobec jego mamy, dlatego sam chciałem dopilnować, żeby to marzenie się spełniło.
Powinienem jednak zorganizować to inaczej. W tamtym momencie skupiłem się na tym chłopcu i dopiero później dotarło do mnie, że swoim zachowaniem mogłem sprawić przykrość innemu dziecku. Skontaktowaliśmy się z jego rodzicami. Przyjęli przeprosiny i zaproszenie do eskorty dziecięcej na najbliższym meczu reprezentacji Polski.
Biorę za tę sytuację pełną odpowiedzialność. Intencje były dobre, ale wyszło to niezręcznie i przede wszystkim ucierpiały na tym emocje dziecka. Za to bardzo przepraszam.
Z wypowiedzi prezesa PZPN wynika, że cała sytuacja miała dla niego osobisty wymiar. Chciał spełnić marzenie chłopca, którego mamę znał osobiście, ale jednocześnie przyznał, że sposób, w jaki to zrobił, był niewłaściwy.
To kolejny trudny moment dla Polskiego Związku Piłki Nożnej, który w ostatnim czasie zdecydowanie nie ma najlepszego okresu. Reprezentacja Polski zagrała słaby mecz, a wokół federacji regularnie pojawiają się kolejne kontrowersje, które zamiast tematów czysto sportowych znów stają się głównym punktem dyskusji.
W efekcie atmosfera wokół kadry i samego związku po raz kolejny robi się nerwowa, a wydarzenia spoza boiska zaczynają przykrywać to, co powinno być najważniejsze - grę reprezentacji.

Przeczytaj również