Chelsea ośmieszona na swoim stadionie. Szósta porażka z rzędu w lidze!

Chelsea przegrała u siebie z Nottingham Forest aż 1:3. Dla "The Blues" to już szósta z rzędu porażka w Premier League!
Nottingham Forest wciąż walczy o utrzymanie w Premier League, ale przeciwko Chelsea nie zagrało w najsilniejszym składzie. Trener Vitor Pereira postanowił dać odpocząć kilku zawodnikom przed czwartkowym rewanżem z Aston Villą w półfinale Ligi Europy. Spotkanie na Stamford Bridge na ławce rezerwowych zaczął m.in. Mogan Gibbs-White.
Pierwszy kwadrans był fatalny dla Chelsea. Goście objęli prowadzenie już w 2. minucie. Z prawego skrzydła w pole karne dośrodkował Dilane Bakwa, a celnie do bramki główkował Taiwo Awoniyi.
W 15. minucie Nottingham podwyższyło prowadzenie. Skutecznym wykonawcą rzutu karnego okazał się Igor Jesus.
Chelsea mogła wrócić do gry w doliczonym czasie pierwszej połowy. Do rzutu karnego podszedł Cole Palmer. Jego lekki strzał obronił Matz Sels.
W drugiej połowie nie doszło do przełomu w grze gospodarzy. Nottingham uderzyło jeszcze raz: w 51. minucie Gibbs-White, który w przerwie wszedł do gry, obsłużył Awoniyiego, a ten bez problemu wbił piłkę do bramki.
Chelsea była długo przy piłce. Jej ataki przyniosły efekt dopiero w doliczonym czasie gry. Honorowego gola dla gospodarzy strzelił wtedy Joao Pedro.
Nottingham dzięki zwycięstwo odskoczyło od strefy spadkowej na sześć punktów. Zajmuje szesnaste miejsce w tabeli. Chelsea jest dziewiąta.