Chelsea przegrała po samobóju bramkarza! Sceny w derbach Londynu

Tottenham powoli pnie się w górę tabeli Premier League. "Koguty" wygrały na wyjeździe w derbach z Chelsea 2:0.
Tottenham fatalnie zaczął sezon, ale jego sytuacja zaczyna się stabilizować. W poniedziałek drużyna Roberto De Zerbiego wygrała z Coventry City. Teraz przyszedł czas na bardziej prestiżowy skalp.
Kluczowa dla losów meczu była sytuacja z 77. minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mike Penders, który rozgrywał dopiero drugi mecz w Premier League, próbował piąstkować, ale zrobił to tak źle, że piłka wpadła do jego bramki. Tylko trochę usprawiedliwia go fakt, że mocno naciskał go Jan Paul van Hecke.
Chelsea nie zdołała wyrównać. W walce o punkt przeszkodził jej też Cole Palmer. Anglik w 80. minucie wyleciał z boiska po drugiej żółtej kartce.
Tottenham w przewadze zdołał podwyższyć wynik. W 87. minucie wynik ustalił Mathys Tel.
"The Blues" na razie zajmują czwarte miejsce w tabeli. Tottenham jest dwunasty. Dystans między oboma klubami wynosi tylko cztery punkty.