Chelsea przegrała z outsiderem Premier League! Liverpool nie zawiódł

Chelsea zaliczyła niespodziewaną wpadkę i przegrała z Sunderlandem 0:1 (0:1). Z kolei Liverpool wywiązał się z roli faworyta, pokonując Crystal Palace 3:1 (1:0).
Sunderland - Chelsea
Przed niedzielną rywalizacją oba zespoły znajdowały się w zupełnie różnych sytuacjach. Chelsea zajmowała czwarte miejsce i goniła ligową czołówkę, Sunderland szorował po dnie tabeli.
Mecz na Stadium of Light rozpoczął się dla gospodarzy niezwykle pechowo. W czwartej minucie lider drużyny, Granit Xhaka, nabawił się urazu i nie był w stanie kontynuować spotkania.
W 23. minucie miała miejsce kontrowersyjna sytuacja. Cole Palmer wpadł w pole karne rywali i został stłamszony przez dwóch przeciwników. Zawodnicy Chelsea reklamowali "jedenastkę". Arbiter skorzystał z systemu VAR i stwierdził, że nie doszło do przewinienia.
Brian Brobbey miał apetyt na gola. Do siatki trafił jednak ktoś inny. W 34. minucie Levi Colwill pociągał rywala za koszulkę, przewracając go we własnej "szesnastce". Sędzia wskazał na wapno. Rzut karny na gola zamienił Enzo Le Fee. Do przerwy Sunderland prowadził 1:0.
W drugiej połowie Chelsea starała się odwrócić losy meczu. Sunderland nie pozostawał jednak bierny. Ostatecznie piłkarze Regisa Le Brisa dowieźli korzystny rezultat do ostatniego gwizdka i wygrali 1:0.
Crystal Palace - Liverpool
Przed spotkaniem sytuacja obu ekip była bliźniacza. Liverpool, podobnie jak Chelsea, gonił ligową czołówkę, a Crystal Palace zajmowało przedostatnie miejsce w tabeli. Pierwsza groźna sytuacja należała jednak do drużyny Pierre’a Sage - w 18. minucie Yeremy Pino huknął w poprzeczkę.
Niedługo później kolega Kolumbijczyka, Jorgen Strand Larsen, trafił nawet do siatki. Jego bramka, która padła po sporym zamieszaniu, nie została jednak uznana. Sędzia dopatrzył się ofsajdu.
Jak mawiają, niewykorzystane okazje lubią się mścić. W 40. minucie Dominik Szoboszlai dośrodkował na głowę Alexisa Mac Allistera, który zdobył bramkę. Liverpool prowadził do przerwy 1:0.
Druga połowa lepiej rozpoczęła się dla Liverpoolu. W 54. minucie Bradley Barcola posłał centrę w kierunku Floriana Wirtza, który z bliskiej odległości trafił na 2:0.
W 90. minucie Alexander Isak wyprowadził kolejny cios, zdobywając bramkę z pola karnego Crystal Palace. W doliczonym czasie gry Milos Kerkez trafił rywala głową we własnej szesnastce. Sędzia wskazał na wapno. "Jedenastkę" na gola zamienił Eddie Nketiah. Finalnie Liverpool wygrał 3:1 i wyprzedził Chelsea, wskakując na czwarte miejsce w tabeli.