Chińczycy dotrzymali słowa. Pokłosie afery z Mbappe

Chińczycy dotrzymali słowa. Pokłosie afery z Mbappe
pressinphoto / pressfocus
Konflikt na linii Kylian Mbappe - Chiny dalej trwa. W trakcie niedzielnego meczu „Królewskich” azjatyccy kibice musieli obejść się smakiem.
Od jakiegoś czasu Kylian Mbappe bywa nazywany "dyktatorem". Internetowe memy zobaczył sam Francuz, który stwierdził, że najbardziej śmieszą go te z Mao Zedongiem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Słowa gwiazdora Realu Madryt dotarły do Chin i spotkały się ze stanowczą reakcją. Piłkarz starał się załagodzić nastroje, wydając oświadczenie.
Mbappe nie zdołał jednak niczego wskórać. Chińska telewizja państwowa zapowiedziała, że nie pokaże niedzielnego starcia "Królewskich" z Racingiem Santander.
Podopieczni Jose Mourinho wygrali 3:0. CCTV oraz platforma Migu dotrzymały słowa, przez co kibice nie mogli obejrzeć ich triumfu.
To jednak nie koniec. Wspomniane podmioty miały usunąć zakładkę La Liga ze swoich oficjalnych stron internetowych.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 12:47
Źródło: HCH Televisión Digital

Dyskusja

Przeczytaj również