Chiny realizują swoją groźbę. Jest reakcja na słowa Mbappe

Chiny realizują swoją groźbę. Jest reakcja na słowa Mbappe
Alter Photos / pressfocus
Niewinny żart Kyliana Mbappe ma poważne konsekwencje. Mundo Deportivo potwierdziło, że chiński nadawca wycofał ze swojej ramówki najbliższy mecz Realu Madryt.
Kylian Mbappe od dłuższego czasu jest żartobliwie nazywany "dyktatorem". Memy dotarły do samego reprezentanta Francji, który stwierdził, że najbardziej śmieszą go te dotyczące Mao Zedonga. Słowa piłkarza dotarły do Chin i rozpętała się burza.
Dalsza część tekstu pod wideo
Sytuację starali się załagodzić wszyscy. Piłkarz wydał oświadczenie i przeprosił. Głos zabrał również Javier Tebas. Mimo tego Chińczycy realizują plan, o którym głośno było na początku afery.
Mundo Deportivo podało, że chiński nadawca Migu usunął ze swojego planu spotkanie Realu z Racingiem Santander. Pozostałe spotkania, widoczne wcześniej w ramówce, mają być normalnie transmitowane.
Na tym nie koniec. Z serwisu Migu zniknęły wszystkie informacje dotyczące Realu Madryt. Mbappe traktowany jest jako osoba całkowicie anonimowa. Zdjęcia Francuza podpisuje się "???". Umowa Migu z La Ligao obwiązuje do 2030 roku.
Niewykluczone, że sam piłkarz również poniesie konsekwencje finansowe swojej wypowiedzi. Współpraca La Liga z Chińczykami wyceniana jest na około 100 milionów euro na sezon.
Mao zmarł w 1976 roku, ale jego kult w Chinach wciąż jest żywy. Podczas Długiego Marszu, który doprowadził do przejęcia władzy w partii przez Mao, zginęło około 70 tysięcy osób. Podczas jego reżimu w Chinach miało zginąć nawet 65 mln osób.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 17:24
Źródło: Mundo Deportivo

Dyskusja

Przeczytaj również