"Chlałem? Przegięcie". Kowalczyk ujawnił, dlaczego wyrzucono go z Cypru

"Chlałem? Przegięcie". Kowalczyk ujawnił, dlaczego wyrzucono go z Cypru
screen
Wojciech Kowalczyk wrócił pamięcią do swojego pobytu na Cyprze. Były reprezentant Polski utrzymuje, że z Anorthosisu Famagusta nie wyrzucono go ze względu na problemy alkoholowe.
Na początku XXI wieku Anorthosis Famagusta okazał się polską kolonią. Na Cypr trafili Wojciech Kowalczyk, Radosław Michalski, Sławomir Majak czy Mariusz Piekarski. Trenerem był zaś Janusz Wójcik.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przygoda większości z nich potrwała bardzo krótko. "Kowal" występował tam w latach 2001-2002. Wyglądał świetnie - miał strzelić 24 gole w 27 spotkaniach - ale koniec końców został wyrzucony.
Pojawiły się głosy, że o rozstaniu z zawodnikiem przesądziły problemy alkoholowe. Były reprezentant Polski ma jednak swoją wersję wydarzeń.
- Czy chlałem? Przegięcie pały. Na Cyprze zapłacili nam raz, później trzy miesiące nic. Razem z Radosławem Michalskim wystosowaliśmy im pismo, które dostali od FIFA. Wkurzyli się, ale byliśmy w trakcie sezonu, więc mieliśmy grać - powiedział u Żurnalisty.
- Po trzech tygodniach przypomnieliśmy się, że mieli zapłacić. Coś tam udało się znaleźć, przywoziliśmy te pieniądze w kopertach. Ich się do banku nie dało wsadzić, wymienialiśmy na lotnisku na dolary. W każdym razie - nie wyrzucili mnie za pijaństwo, tylko upominanie się o pieniądze - dodał.
- Byliśmy na zgrupowaniu w Bułgarii przed drugim sezonem. Piliśmy piwo i uznaliśmy, że się wstawimy za grupą źle traktowanych zawodników, odmówiliśmy jednego treningu. Niedługo później nas wyrzucili. Zrezygnowali ze mnie, Sławka Majaka, Mariusza Piekarskiego. Jeszcze się asystent Janusza Wójcika wstawił za tym, żeby nas wywalić - podsumował.
Po rozstaniu z Anorthosisem Kowalczyk długo pozostawał bez klubu. W 2003 roku dołączył do APOEL-u, w którym zakończył profesjonalną karierę.

Dyskusja

Przeczytaj również