Cios za cios, gol za gol. Hit z udziałem Atletico nie zawiódł
Atletico Madryt ograło Espanyol w starciu czołowych ekip La Liga. Drużna Diego Simeone triumfowała 4:2 (1:1) po interesującym spotkaniu.
Sobotni mecz nie układał się dobrze dla gospodarzy. Espanyol otworzył wynik w 6. minucie. Bohaterem ekipy z Barcelony okazał się Jofre. Skrzydłowy wbił piłkę, a Oblak zaliczył fatalną w skutkach interwencję.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. W 21. minucie wyrównał Sorloth. Llorente wrzucił, a rosły napastnik wykończył akcję uderzeniem głową. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
W drugiej połowie Atletico wrzuciło wyższy bieg. W 49. minucie popisał się Baena. Hiszpan podał do Simeone, a napastnik zdołał zmieścić piłkę obok golkipera przyjezdnych. Gospodarze prowadzili.
W 58. minucie podwyższyli, tym razem cios zadał Lookman. Nigeryjczyk, ściągnięty w trakcie zimowego okienka, zdobył czwartą bramkę w barwach ekipy z La Liga.
Dzieło zniszczenia kontynuował Sorloth, Norweg w 72. minucie skompletował dublet po asyście Ruggeriego. Ostatnie słowo należało do Espanyolu. Gola honorowego w 80. minucie strzelił Exposito.
Atletico wygrało 4:2 (1:1) i umocniło się na czwartym miejscu w La Liga. Strata do pierwszego Realu Madryt wynosi jednak aż 12 punktów.