Co za gol w I lidze, Papszun może zacierać ręce! ŁKS pędzi w kierunku awansu [WIDEO]

Co za gol w I lidze, Papszun może zacierać ręce! ŁKS pędzi w kierunku awansu [WIDEO]
screen TVP Sport
Ależ forma ŁKS-u! Łodzianie ograli 3:2 Pogoń Grodzisk Mazowiecki w zaległym meczu I ligi i pokazują, że mogą być groźni w walce o awans do PKO BP Ekstraklasy. Ozdobą spotkania był natomiast gol zawodnika gości, wypożyczonego z Legii Oliwiera Olewińskiego.
Czwartkowy, zaległy mecz Betclic 1 Ligi pomiędzy 5. ŁKS-em (47 pkt) a 11. Pogonią Grodzisk Mazowiecki (43 pkt) miał ogromne znaczenie dla układu tabeli, jeśli chodzi o grę w barażach. Dla gości była to właściwie ostatnie okazja, by jednak włączyć się do rywalizacji o TOP6. Łodzianie zaś mogli uciec siódmej Polonii Warszawa na trzy punkty zapasu.
Dalsza część tekstu pod wideo
Pogoń po świetnej jesieni ostatnio wyhamowała. ŁKS wręcz przeciwinie - jesienią grał poniżej oczekiwań, wiosną kroczy w górę tabeli. Przystąpił natomiast do tego meczu osłabiony - bez kontuzjowanego bramkarza Aleksandra Bobka i zawieszonego lidera obrony Sebastiana Rudola.
Mimo tego spotkanie rozpoczęło się dla ŁKS-u wybornie. Wprawdzie w 6. minucie dobrą okazję zmarnował Hinokio, ale w 9. minucie gola na 1:0 strzelił Fabian Piasecki. Doświadczony napastnik wykorzystał świetną wrzutkę "na nos" od Terleckiego.
ŁKS kontrolował boiskowe wydarzenia aż do 27. minuty, gdy zrobiło się 1:1. Świetną akcję przeprowadził Szczepaniak, a następnie przepięknym strzałem w "okienko" sprzed pola karnego popisał się Oliwier Olewiński. Co za gol!
Ełkaesiacy mogli szybko odpowiedzieć, lecz z bliska przestrzelił Artur Craciun. Obrońca spudłował z kilku metrów, stawiając na siłę, nie zaś precyzję. Przed przerwą o włos pomylił się pomocnik gości, Kacper Łoś. Do przerwy 1:1.
Druga połowa niespecjalnie rozpieszczała, ale ŁKS w końcu zapracował na upragnioną bramkę. Tercet ofensywny Arasa-Lewandowski-Piasecki przebił mur gości, a ostatni z wymienionych skompletował dublet. 2:1!
Po chwili mogło być po meczu, jednak Lewandowski trafił po rykoszecie w poprzeczkę. Nie minęło natomiast nawet 100 sekund, a trzeci gol dla ŁKS-u padł. Hinokio uderzył, znów nastąpił rykoszet, a piłka wturlała się do bramki obok bezradnego Pawła Kieszka.
Już w doliczonym czasie gry Pogoń złapała kontakt. Rzut karny wykorzystał Karol Noiszewski i zrobiło się 3:2, z kilkoma minutami do końca. Więcej bramek jednak nie padło - ŁKS wygrał i z 50 punktami zrobił duży krok w kierunku baraży.

Dyskusja

Przeczytaj również