"Coraz głośniej słychać". Tak reprezentanci mówią o Urbanie, gdy kamery gasną?
Po wrześniowo-październikowym zgrupowaniu reprezentanci Polski udzielili poparcia Janowi Urbanowi. Według Piotra Wołosika sprawy wyglądają inaczej za zamkniętymi drzwiami.
Posada Jana Urbana ma wisieć na włosku. Selekcjoner jest krytykowany za wyniki w Lidze Narodów i brak awansu na Mistrzostwa Świata 2026. Z najnowszych informacji wynika, że PZPN pozostaje bardzo niezadowolony z jego pracy, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Na ten moment szkoleniowiec uniknął zwolnienia, a zawodnicy opowiedzieli się za dalszą pracą z obecnym trenerem. Poparcia udzielił między innymi Piotr Zieliński. Według Piotra Wołosika nie można jednak wykluczyć, że kadrowicze postąpią z Urbanem tak, jak z Michałem Probierzem. Początkowo wsparli go w konflikcie z Robertem Lewandowskim, a następnie zostawili samego na placu boju.
- Po meczach piłkarze mówili, no, półgębkiem, że chcieliby z trenerem Urbanem pracować. Ale to było przed kamerami. Kiedy kamery zostały wyłączone, do PZPN dotarły informacje, że (...) piłkarzom niespecjalnie współpracuje się z Urbanem - słyszymy w podcaście Ofensywni.
- Że warsztatowo niespecjalnie, że piłkarze nie kojarzą wszystkich sztabowców. Wydaje mi się, że piłkarze powinni w końcu pójść po rozum do głowy i przestać szarżować. Póki co to oni zawalają. Dziwnym trafem zawsze wychodzą obronną ręką. (...) Coraz głośniej słychać, że im się Urban niespecjalnie podoba - dodał Wołosik.
O losie Urbana mają przesądzić listopadowe starcia w Lidze Narodów. Biało-czerwonych czekają potyczki z Rumunią i Szwecją.