Cudowna forma Atletico. Barcelona musi się obawiać

Atletico Madryt imponuje formą. "Rojiblancos" wygrali siódmy mecz z rzędu. Tym razem pokonali Real Oviedo 2:0 na własnym stadionie.
"Los Colchoneros" w 16. minucie otworzyli wynik. David Hancko podłączył się do ataku na lewej stronie, zagrał do Alexandra Sorlotha, a ten z bliskiej odległości trafił do siatki.
Norweg mógł szybko skompletować dublet, ale jego kolejny strzał był minimalnie niecelny. Obrońcy Oviedo mieli gigantyczne problemy z kryciem rosłego snajpera. W 26. minucie Sorloth trafił na 2:0.
Do przerwy madrytczycy zasłużenie prowadzili dwoma bramkami. W drugiej połowie nie zagrał Alex Baena, którego zmienił Giuliano Simeone.
W 52. minucie niewiele zabrakło, aby Santi Cazorla strzelił gola kontaktowego. Weteran nieznacznie się pomylił. Z kolei Aaron Escandell uniemożliwił Nico Gonzalezowi wpisanie się na listę strzelców.
W 63. minucie "Cholo" zdecydował się na kolejne roszady. Pablo Barrios i Julian Alvarez zajęli miejsce Griezmanna i Sorlotha. W końcówce wynik już nie uległ zmianie.
Atletico po zwycięstwie 2:0 zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tracąc trzy punkty do liderującej Barcelony. W najbliższy wtorek dojdzie do bezpośredniej rywalizacji podopiecznych Diego Simeone i Hansiego Flicka.