Dajcie spokój, co za mecz. Górnik z Legią zawiodły po całości
To nie było wybitne widowisko. Górnik Zabrze tylko zremisował z Legią Warszawa po bezbramkowym starciu na własnym boisku.
Pierwsza połowa odbyła się. Najlepszą okazję miał Kubicki, który głową uderzył blisko bramki Legii. Wcześniej bardzo niecelnie strzelał Szczepaniak. Poza tym oko cieszyły jedynie fajerwerki odpalone przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
W przerwie Papszun ściągnął Szczepaniaka i postawił na Wjunnyka. To na niewiele się zdało. W 58. minucie spotkanie przerwano ze względu na za duże zadymienie. Przerwa potrwała osiem minut.
W 73. minucie Zabrzanie byli blisko otworzenia wyniku piątkowego starcia. Zmrzly dostał podanie od Federico, ale huknął w poprzeczkę. Janża skiksował przy próbie dobicia.
W 81. minucie chwilowo przebudził się Wjunnyk. Napastnik wpadł w pole karne i posłał mocny strzał z ostrego kąta. Jedynie obił boczną siatkę.
W końcówce lepiej wyglądał Górnik, ale niezłą sytuację zmarnował Prekop. Więcej dogodnych okazji nie było, chociaż doliczono dziesięć minut. Górnik tylko bezbramkowo zremisował z Legią na własnym boisku.
Zabrzanie zajmują drugie miejsce, są równi punktowo z liderującym Lechem, ale rozegrali dwa mecze więcej. Legia plasuje się na trzeciej pozycji.