Deklasacja w Lidze Mistrzów. Wciąż mogą awansować do fazy pucharowej

Siódma kolejka Ligi Mistrzów rozpoczęła się od pewnego triumfu Club Brugge. Belgowie wygrali 4:1 na wyjeździe z Kajratem Ałmaty, dzięki czemu utrzymali się w grze o awans do fazy pucharowej.
Naprzeciw siebie stanęły drużyny, które raczej nie zachwycają na arenie europejskiej. W poprzednich sześciu kolejkach Ligi Mistrzów Kajrat ugrał jeden punkt, a Club Brugge cztery.
Wtorkowy mecz mógł rozpocząć się od bramki Hgo Vetlesena. Temirlan Anarbekow obronił jednak celny strzał Norwega. W odpowiedzi Nordin Jackers złapał piłkę po główce Edmilsona Santosa.
W 18. minucie słupek uratował kazachską ekipę. Obramowanie bramki obił Mamadou Diakhon. W 25. minucie Jorginho oddał bardzo niecelne uderzenie z dystansu. Następnie Luis Mata rozpędził się na lewym skrzydle. Obrońcy Club Brugge poradzili sobie z wrzutką byłego gracza Zagłębia Lubin.
W 32. minucie Belgowie objęli prowadzenie. Anarbekow wypiąstkował futbolówkę prosto pod nogi Stankovicia, który skutecznie strzelił z pierwszej piłki.
W 38. minucie podopieczni Ivana Leko wyprowadzili drugi cios. Roberto Seys zgrał głową do Hansa Vanakena, a ten z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.
Pod koniec pierwszej połowy Vermant główkował obok bramki. Do przerwy goście z Brugii prowadzili 2:0. Na początku drugiej odsłony Edmilson próbował urwać się obrońcom, ale zgubił piłkę i z całej akcji Kajratu nic nie wyszło.
W pewnym momencie Vetlesen dostał dobre podanie w polu karnym. Pomocnik przegrał jednak kluczowy pojedynek z Sorokinem. Z kolei Anarbekow uratował zespół, zatrzymując Forbsa.
W 74. minucie Vermant trafił do siatki. W końcówce na listę strzelców wpisał się też Brandon Mechele. W doliczonym czasie Kajrat strzelił gola honorowego. Sadybekow ładnie przymierzył z dystansu.
Club Brugge wygrał 4:1 i wciąż ma szansę na awans do fazy pucharowej Champions League. Obecnie zajmuje 23. miejsce w tabeli. W ostatniej kolejce Ligi Mistrzów Belgowie podejmą Marsylię, a Kazachowie zmierzą się na wyjeździe z Arsenalem.