"Derby" Wisły dla Krakowa! Hiszpański byk znów w akcji

"Derby" Wisły dla Krakowa! Hiszpański byk znów w akcji
Michal Kedzierski / pressfocus
Wisła Kraków wygrała drugie spotkanie po powrocie do Ekstraklasy. "Biała Gwiazda" triumfowała 2:1 (2:1) po bardzo ciekawym meczu z Wisłą Płock.
Na początku meczu znacznie bardziej aktywni byli gospodarze z Krakowa. Hamulić oddał wprawdzie strzał z pola karnego, ale był on niecelny. Po stronie beniaminka próbowali przede wszystkim Rodado i Bozić.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 14. minucie w "szesnastkę" przyjezdnych wpadł Krzyżanowski. Obrońca próbował znaleźć sobie miejsce na oddanie uderzenia, lecz defensorzy zdołali wybić piłkę. Ta jednak trafiła prosto do Rodado.
Hiszpan przymierzył zza pola karnego i... dopisało mu szczęście. Futbolówka odbiła się od interweniującego stopera gości, a następnie zaskoczyła Leszczyńskiego. Krakowianie objęli prowadzenie, a Rodado strzelił pierwszego gola na boiskach Ekstraklasy. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
W 20. minucie gospodarze mogli podwyższyć wynik, ale najpierw dokładności zabrakło Rodado, następnie Sanchezowi. "Nafciarze" zdołali się zaś odgryźć. Znów okazało się, że defensywa beniaminka nie tworzy monolitu.
Po stracie piłki na własnej połowie obrona zespołu Jopa okazała się bezradna. Pacheco wypatrzył wybiegającego Hamulicia, a napastnik bez żadnego trudu pokonał Łubika. Remis 1:1.
Chwilę później na boisku zrobiło się gorąco. Sanchez wychodził na czystą pozycję, ale wyciął go Haglind-Sangre. Mimo tego Szwed zobaczył jedynie żółtą kartkę, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Ta sytuacja jedynie napędziła Sancheza. W 36. minucie Uryga podał w jego stronę głową, Hiszpan przepchnął stopera Płocczan i wspaniałym uderzeniem pokonał Leszczyńskiego. 2:1.
Druga połowa zaczęła się gorzej, dominowały faule. W 59. minucie kontuzji doznał Pacheco, byłego gracza Liverpoolu zmienił Savvidis. "Biała Gwiazda" natomiast była blisko trzeciego gola, ale Rodado nie wykorzystał niezłej okazji w polu karnym.
W 75. minucie Sanchez podał pod nogi rywalom, lecz Łubik sparował bardzo mocne i niezbyt precyzyjne uderzenie Hamulicia. Następnie Sanchez próbował strzelić gola piętą, ale nie sięgnął piłki zagranej przez Mikulca.
W końcówce wynik mógł zmienić Kamiński - jego mocny strzał głową poszybował na słupek. Po drugiej stronie boiska Sanchez kapitalnie znalazł Mikulca, który przegrał pojedynek z Leszczyńskim. Ostatecznie ekipa z Krakowa triumfowała 2:1 (2:1) i po trzech meczach ma na swoim koncie sześć punktów. Płocczanie uzbierali cztery.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiWczoraj · 22:24
Źródło: własne

Przeczytaj również