Diabelska forma Manchesteru United! Carrick czyni cuda
Michael Carrick odmienił Manchester United. "Czerwone Diabły" znów wygrały - tym razem pokonały Tottenham 2:0.
Był to czwarty mecz Manchesteru United pod wodzą Michaela Carricka. W trzech poprzednich "Czerwone Diabły" wygrywały kolejno z Manchesterem City, Arsenalem i Fulham.
Wynik spotkania z Tottenhamem mógł otworzyć Casemiro, który w 11. minucie popisał się celnym strzałem. Guglielmo Vicario uniemożliwił Brazylijczykowi zdobycie bramki. W odpowiedzi Senne Lammens spokojnie poradził sobie z próbą Conora Gallaghera.
W 21. minucie Matheus Cunha posłał futbolówkę tuż obok bramki. Od 29. minuty Tottenham grał w dziesiątkę. Cristian Romero obejrzał czerwoną kartkę za brutalny faul na Casemiro.
Thomas Frank zareagował na czerwoną kartkę, zmieniając Wilsona Odoberta. Lukę w obronie wypełnił Radu Dragusin. Manchester United szybko wykorzystał jednak grę w przewadze. W 38. minucie po rozegraniu rzutu rożnego Bryan Mbeumo zapewnił gospodarzom prowadzenie.
Jeszcze przed przerwą "Czerwone Diabły" próbowały wyprowadzić drugi cios, ale Vicario zatrzymał Casemiro. Po pierwszej połowie ekipa Carricka prowadziła 1:0.
W 50. minucie gol Amada Diallo nie został uznany z powodu spalonego. Niedługo potem Destiny Udogie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Włocha zmienił Souza. Po godzinie gry Vicario czujnie obronił uderzenie Shawa.
Tottenham bardzo rzadko gościł pod bramką Lammensa. Londyńczycy ewidentnie nie radzili sobie z koniecznością gry w osłabieniu. W 68. minucie Diallo podał do Cunhi, który skierował piłkę do siatki. Bramkę anulowano, ponieważ wcześniej w tej akcji Fernandes był na spalonym.
Gospodarze doczekali się gola w 81. minucie. Wynik ustalił Bruno Fernandes, który w polu karnym dopadł do dośrodkowania i sprytnym strzałem skierował piłkę do siatki.
Tottenham nie był w stanie już nic zrobić. Gospodarze - wręcz przeciwnie. W końcówce blisko zdobycia bramki był Mbeumo, ale zawiodła go skuteczność.
Manchester United dzięki zwycięstwu po tej kolejce na pewno będzie czwarty w tabeli Premier League. Tottenham jest czternasty, ale po dokończeniu kolejki może stracić tę pozycję.