Dlatego Kochalski wybrał Wieczystą. Zdradził, jakie jeszcze miał oferty
Mateusz Kochalski zdecydował się na powrót do Polski i grę w Wieczystej Kraków. Bramkarz reprezentacji Polski wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na taki ruch.
Kochalski wcześniej grał w Karabachu Agdam. Miał tam mocną pozycję, a w zeszłym sezonie z powodzeniem grał w Lidze Mistrzów. Nikt nie wypychał go z klubu.
- Karabach nie chciał mnie sprzedawać. Wręcz przeciwnie: oferowali mi nowy kontrakt, na dużo lepszych warunkach. Ale powiedziałem otwarcie, że chcę odejść - wyjaśnił Kochalski w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
Reprezentant Polski przypomina, że w tym sezonie Karabach nie zakwalifikował się do europejskich pucharów. Sam nie dostał zbyt wielu ofert.
- To nie jest tak, że miałem do wyboru superkluby z superlig, ale wybrałem Wieczystą. Nie, w ogóle tak nie było. W rzeczywistości miałem zaledwie dwie oferty: jedną ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a drugą z bułgarskiego Łudogorca. Do Emiratów mógłbym lecieć, ale raczej pod koniec kariery, co i tak raczej mi nie grozi, bo myślę, że wolałbym zakończyć karierę w Europie. A na Łudogorec się nie zdecydowałem, bo zespół nie zakwalifikował się do pucharów. Skoro miałem grać w samej lidze, to wolę w polskiej niż bułgarskiej - stwierdził Kochalski.
26-latek w trakcie gry w Azerbejdżanie mówił, że tęskni za bliskimi. Nie oznacza to jednak, że nie wyobraża sobie gry poza Polską.
- Nie jestem człowiekiem, dla którego piłka nożna jest najważniejsza. Ważniejsza jest rodzina, kontakt z bliskimi. Tyle że wcale nie oznacza to, że mogę grać tylko w Ekstraklasie. Jestem zdecydowanie otwarty na Europę, skąd do Polski mam bliżej i łatwiej mnie odwiedzić. Z kolei Azerbejdżan to już pogranicze Europy i Azji - podsumował Kochalski.