Dlatego Widzew nie ściągnął Meny. Masłowski wskazał powody

Dlatego Widzew nie ściągnął Meny. Masłowski wskazał powody
Weronika Morciszek / pressfocus
Camilo Mena był latem w kręgu zainteresowań Widzewa. Łukasz Masłowski wyjaśnił, dlaczego Kolumbijczyk ostatecznie nie trafił do Łodzi.
Mena ma za sobą dwa bardzo dobre transfery w barwach Lechii Gdańsk. Po jej spadku z Ekstraklasy stał się naturalnym kandydatem do transferu. Był przymierzany do wielu zagranicznych klubów, ale dopiero w końcówce okna transferowego przeniósł się do Korony Kielce.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wcześniej pozyskanie Meny rozważał Widzew. Łódzki klub podjął rozmowy z Lechią, ale szybko się z nich wycofał.
- Oczekiwana pana Urfera były bardzo wysokie, nieadekwatne do potencjału piłkarza i momentu, w jakim się znajduje. Oczywiście on z tych oczekiwań zszedł pod sam koniec okna transferowego, kiedy już trochę nie miał wyjścia, stąd wypożyczenie do Korony. My już wtedy na tych pozycjach byliśmy uzupełnieni. Nie mieliśmy już miejsca na liście zgłoszeniowej - tłumaczył Masłowski w programie "Sport po łódzku" w TVP3.
- Znam bardzo dobrze Menę. Cztery lata temu ściągnąłem go do Jagiellonii z łotewskiego klubu. Brak środków nie pozwolił nam wtedy go wykupić. Mam o nim bardzo dobre zdanie, ale oczekiwania, kiedy podjęliśmy rozmowy, były nieadekwatne. To nie jest kierunek, by znowu przepłacać kolejnego piłkarza - podkreślał dyrektor pionu sportowego Widzewa.
Mena jest wypożyczony do Korony do końca sezonu. Kielecki klub zapewnił sobie opcję transferu definitywnego. Kontrakt piłkarza z Lechią obowiązuje do połowy 2028 roku.
Kolumbijczyk po przenosinach do Kielc zagrał w trzech meczach. Strzelił w nich jednego gola i zaliczył jedną asystę.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 07:42
Źródło: TVP3

Dyskusja

Przeczytaj również