Dlatego Wjunnyk chciał trafić do Legii. Opowiedział o kulisach transferu

Bohdan Wjunnyk minionego lata został zawodnikiem Legii Warszawa. W rozmowie z TVP Sport przyznał dlaczego tak bardzo chciał trafić właśnie na Łazienkowską.
Ukrainiec po spadku Lechii Gdańsk budził spore zainteresowanie w PKO BP Ekstraklasie. Piłkarza chciała Korona Kielce, ale Wjunnyk odmówił przenosin do tego klubu.
- Legia mnie chciała. Ja chciałem trafić do Warszawy. Teoretycznie wszystko tu się zgadzało. O wszystkim jednak decydowały detale czy niuanse. Fakt jest taki, że pod względem psychologicznym trzeba się było mocno trzymać. Jednocześnie trenowałem po dwa razy dziennie, by być optymalnie przygotowanym i dodatkowo stworzyć sobie zajęcie. Starałem się maksymalnie wierzyć w to, że cała sprawa pomyślnie się skończy - przyznał Wjunnyk.
- To normalne, że pojawiają się różne kluby, które cię chcą. Wiadomo też, że piłkarze w pewnym stopniu tworzą hierarchię pod względem ciekawości ofert. Pewne miejsca po prostu przyciągają mocniej. Jednocześnie Koronę wciąż uważam za świetny klub, który się rozwija i ma ciekawy projekt. W Kielcach rozmawiałem z cudownymi ludźmi i mowa o drużynie z fantastycznymi fanami i otoczeniem. Doceniałem ich propozycję i klimat negocjacji. Jednocześnie miałem coś takiego, że ta Legia ciągnęła mnie od pierwszego dnia - powiedział.
W rozmowie z TVP Sport Ukrainiec w samych superlatywach wypowiadał się na temat Marka Papszuna. To między innymi właśnie ze względu na szkoleniowca tak bardzo chciał trafić do Legii.
- Legia nadal jest wielkim klubem. Nie interesowały mnie poprzednie rozgrywki, bo cechą takich drużyn jest otrzepanie się z kurzu i dalsze kroczenie w kierunku wielkich ambicji. Właśnie takie nastawienie świadczy o wielkości. Byłem pozytywnie zaskoczony tym, że przy Łazienkowskiej chce mnie trener Papszun i cała Legia. Istotny był też dla mnie poziom ośrodka. Żyję futbolem i potrzebowałem miejsca, w którym będę pracował z radością. Do tego dochodzi stadion w stolicy zapełniany regularnie przez tysiące. Każdy chciałby skorzystać z możliwości takiego transferu - podkreślił.
- Jestem w Legii od trzech tygodni i już teraz mogę powiedzieć, że czuję niesamowity poziom treningów. To dla mnie bardzo ważna sprawa. To także był powód mojej decyzji. Wiele na ten temat słyszałem i już w przeszłości podpytywałem o to zawodników występujących w PKO BP Ekstraklasie. Dobrym źródłem był dla mnie Władysław Koczerhin, który doskonale poznał trenera w Rakowie Częstochowa. Wiele razy rozmawialiśmy i muszę przyznać, że od dawna miałem myśli, że to ciekawy szkoleniowiec - zakończył.