Dobrzycki zdradził, dlaczego Widzew pożegnał Nikoliciusa. "Nie było zrozumienia"

Dobrzycki zdradził, dlaczego Widzew pożegnał Nikoliciusa. "Nie było zrozumienia"
Dawid Figura / pressfocus
Mindaugas Nikolicius nie przetrwał zbyt długo w Widzewie Łódź. Robert Dobrzycki w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą zdradził, dlaczego Litwin pożegnał się z klubem.
Nikolicius był dyrektorem Widzewa od marca do listopada ubiegłego roku. Za jego kadencji do drużyny trafili m.in. Mariusz Fornalczyk, Andi Zeqiri, Samuel Akere, Sebastian Bergier, Stelios Andreou, Maciej Kikolski czy Tonio Teklić.
Dalsza część tekstu pod wideo
Obecnie dyrektorem ds. pionu sportowego jest Piotr Burlikowski. W ostatnich tygodniach klub sprowadził Osmana Bukariego, Bartłomieja Drągowskiego, Przemysława Wiśniewskiego, Lucasa Leragera czy Carlosa Isaaca.
- Nikolicius to bardzo dobry fachowiec, ale nie było zrozumienia co do naszej strategii. Myślałem o jakości szybciej, tu i teraz, a poszliśmy za mocno w potencjał. Wydawało mi się, że jestem klarowny w swoich przekazach, a jednak było inaczej - podkreślił Robert Dobrzycki.
- Może Nikolicius chciał się wykazać jako ktoś, kto widzi więcej i znajdzie jakąś perełkę - odparł Tomasz Ćwiąkała.
- Być może. Może to jest taki przykład, że ktoś chciał znaleźć perełkę, być bardzo mądry i bardzo dużo zarobić na piłkarzu, co nie było moim celem - podkreślił sternik Widzewa.
- Chyba każdy dyrektor sportowy ma z tyłu głowy taką myśl: mamy do wydania 5 mln euro, ale ja znajdę za 1,5 mln euro i potencjalnie sprzedamy tego piłkarza za 8 - powiedział Ćwiąkała.
- Tak pewnie wygląda standard pracy, ale my troszeczkę próbujemy działać inaczej. Naszym celem jest jakość sportowa i sukces sportowy - dodał właściciel łódzkiego klubu..
Widzew zajmuje obecnie 16. miejsce w Ekstraklasie. W sobotę o 17:30 podopieczni Igora Jovićevicia zmierzą się z Jagiellonią Białystok.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 13:35
Źródło: Tomasz Ćwiąkała

Przeczytaj również